2026/06/18

Mocne słowa Tuska w Sejmie. Zaapelował do posłów opozycji, rozległy się krzyki

 

Z głośnym przekazem w środę w Sejmie wystąpił Donald Tusk, który odniósł się do narastających w jego opinii postaw ksenofobicznych w polityce. Premier krytykował także komentarze dotyczące pochodzenia urzędników. Ostrzegł również posłów prawicy, że mogą w przyszłości sami stać się ofiarami retoryki nienawiści, którą dziś współtworzą.W trakcie debaty Donald Tusk odniósł się do wątku, który wcześniej poruszył w swoim wystąpieniu, ostrzegając przed narastającymi przejawami ksenofobii w debacie publicznej.


- Z pojedynczych wyzwisk i wyskoków robi się fala, która zagraża istocie Rzeczypospolitej. Polowanie, które trwa obecnie, widzieliśmy w Europie wielokrotnie i z reguły kończyło się katastrofą, np. II Wojną Światową - mówił Donald Tusk w Sejmie.


Doprecyzowując swoje stanowisko, premier wskazał na konkretne wypowiedzi dotyczące osób o ukraińskim pochodzeniu. Mówię tu o słowach jak „jak człowiek o pochodzeniu ukraińskim jest ministrem w polskim rządzie” - sprecyzował Tusk.


 


- Ja pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego, to się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość - kontynuował.


W trakcie wystąpienia premiera z ław poselskich było słychać krzyki.W dalszej części wystąpienia Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do posłów PiS i Konfederacji, apelując o „opamiętanie” i reakcję na narastające w przestrzeni publicznej wypowiedzi o charakterze ksenofobicznym.


- Nikt nie może być obojętny. Nikt nie może pozostać wobec tego obojętny, bo słowa te padają z ust liderów opozycji - teoretycznie ludzi poważnych, którzy ośmielają ludzi do ksenofobii i pogardy - mówił lider KO.Premier odniósł się przy tym do słów Przemysława Czarnka wygłoszonych wcześniej w Sejmie.


- Czarnek nazwał ludzi, którzy mu nie odpowiadają, „wy jesteście pasożytami”. (…) Ja swoje też doświadczyłem w słynnej sprawie dziadka, ale wy też tego doświadczycie, bo ci którzy uważają, że pochodzenie i rasa, kolor skóry, jeśli to zacznie decydować, to sami padniecie ofiarą trendu, który sami napędzacie - zaznaczył.


W trakcie jego wypowiedzi z sali plenarnej coraz głośniej słychać było okrzyki i zarzuty o „straszenie”. Premier odpowiedział na nie, kontynuując swoją krytykę.


- Nie ja was straszę, wy musicie zacząć się bać ludzi z własnych szeregów, którzy napędzają falę niechęci - odparł.


W końcowej części wystąpienia Tusk pozwolił sobie na ironiczną uwagę, odnosząc się do pomysłów weryfikowania pochodzenia polityków.


- Wiecie czym to się skończy? Tym, że będą się pytać posła Szrota, posła Schreibera, posła Webera, posła Fogla skąd są. A może ci posłowie wezmą się za łby razem z posłem Mentzenem, z panem Braunem, panem Fritzem i będą się bić o to, kto jest bardziej polski - mówił.


Z mównicy sejmowej zwrócił się też do Antoniego Macierewicza. Panie Antoni, zburz pan pomnik Zygmunta III Wazy, bo to był Szwed.W końcowej części wystąpienia premier odniósł się bezpośrednio do działalności ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, oceniając jego pracę w rządzie. Dobrze wiecie, że wysoko oceniam pracę ministra spraw wewnętrznych i administracji. Wy tego pewnie nie jesteście w stanie zrozumieć, może dlatego, że np. nie rozumiecie, czym się różni Marcin Kierwiński od was - mówił Tusk.


Szef rządu porównał także postawę ministra do działań części polityków opozycji, wskazując na różne podejście do odpowiedzialności publicznej.


- Wielu z was kiedy przychodzi czas odpowiedzialności, ucieka od odpowiedzialności, do europarlamentu, na Węgry, do Stanów Zjednoczonych. Minister Kierwiński kiedy został europarlamentarzystą, został wezwany przez ojczyznę w potrzebie i po kilku miesiącach nie patrzył na przywileje, które dla was są główną podnietą i główną motywacją działania publicznego i wrócił bez chwili wahania pomóc powodzianom - dodał.


Podkreślał również, że postawa Kierwińskiego powinna stanowić wzór.


- Wam się to w głowie nie mieści, wiem, ale uwierzcie mi, że to jest wzór, wzór obywatela Rzeczpospolitej i nie tylko w tej sprawie postępował tak, że niektórym z polityków PiS-u czy Konfederacji takie rzeczy się w głowie rzeczywiście nie mieszczą - przekazał szef rządu.

W  POLSKIM RZADZIE POWINNI ZASIADAC TYLKO POLACY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!                            Tusk nazbieral tego smiecia i wzial do rzadu . Tu jest Polska i Polska maja rzadzic Polacy , nie Ukraincy , nie Niemcy ale tylko Polacy . !!!!!!!!!!!!!!!!!!     Ale za rzadow Tuska kazdy moze rzadzic Polska bo jego Polska nic nie obchodzi. Wykonuje slepo rozkazy Berlina i rzadzeniem sie nie meczy , ani on ani ta jego banda szumnie rzadem nazwana.    GB         


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz