Niektórzy użytkownicy elektrycznych hulajnóg sieją postrach na ulicach. Zapytaliśmy w stolicy, czy to nie czas, by zrobić z tym porządek. — To jest wariactwo, żeby jeździć czymś, co ma takie małe kółka, z taką prędkością — oburza się jeden z uczestników sondy. — Na razie to jest bajzel nie do zniesienia. I kilka razy rzeczywiście pamiętam, że minął mnie na grubość lakieru — dodaje kolejny.
Co rząd planuje zrobić w sprawie elektrycznych hulajnóg?
Koniec z tuningowaniem hulajnóg? Rząd szykuje bat na piratów drogowych. Choć przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych wciąż pozostawiają wiele do życzenia, nadchodzą spore zmiany. Wrześniowe konsultacje projektu ustawy o systemach homologacji pojazdów (UC95) zapowiadają rewolucję na chodnikach i ścieżkach rowerowych.
Ministerstwo Infrastruktury planuje dać Dyrektorowi Transportowego Dozoru Technicznego nowe uprawnienia, które pozwolą skutecznie eliminować z rynku hulajnogi przekraczające limit 20 km na godz. Na tym jednak nie koniec. Jak zapowiedział wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec, w walce z nadmierną prędkością pomoże także straż miejska. Nowe przepisy mają dać strażnikom prawo do używania mierników prędkości, by kontrolować użytkowników jednośladów.
Co mieszkańcy stolicy mówią o hulajnogach elektrycznych?
My zapytaliśmy w Warszawie, czy to nie pora, by z hulajnogami zrobić porządek. — Trzeba odpowiedzialnie jeździć ze względu na to, że można się bardzo łatwo rozwalić. My jesteśmy z małego miasta i tam bardzo szybko jeżdżą, po 70 km na godz. po drogach. Lepiej kask mieć, bo widziałem już raz kolegę, który wywrócił się i w szpitalu leżał przez dwa tygodnie — mówi jeden z użytkowników elektrycznej hulajnogi.— Chłopak się przewrócił i dużo krwi było. Nie będę szczegółów mówił. Trzeba po prostu ograniczać je mechanicznie, tak samo, jak motorower. Są zablokowane i 45 km na godz. — słyszymy.Wariactwo, żeby jeździć czymś, co ma takie małe kółka z taką prędkością. Powinny zostać wprowadzone ograniczenia wiekowe co najmniej. Karta hulajnogowa! Skoro jest karta rowerowa to karta hulajnogi, ograniczniki, lepsze prędkości, żeby to było ciężej usunąć — przekonuje kolejny.
Wśród pomysłów pojawił się też ten dotyczący ograniczenia prędkości do 6 km na godz. Na uwagę, że wówczas prędkość jazdy hulajnogi porównywalna będzie ze spacerem, usłyszeliśmy, że "młodzież jest bardzo leniwa". — Wydaje mi się, że wolą hulajnogę mimo wszystko niż chodzić — powiedział uczestnik sondy.
— Jeżdżą jak szaleni. Powinni mieć kaski ubrane przede wszystkim. A jak nie mają, to w takim razie powinna policja to bardziej egzekwować. Wydaje mi się, że powinni częściej wlepiać mandaty — słyszymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz