2026/07/14

Zderzenie z nieoznakowanym radiowozem pod Darłowem. Nie żyje nastolatek na hulajnodze

 Tragiczne w skutkach zdarzenie miało miejsce w Kowalewicach koło Darłowa. Młody chłopak jadący hulajnogą zmarł wskutek zderzenia z nieoznakowanym policyjnym radiowozem. Na miejscu trwają intensywne prace śledczych, a prokuratura bada sprawę pod kątem spowodowania śmiertelnego wypadku.

Dramatyczny wypadek pod Darłowem

Wtorek, 14 lipca, przed godziną 13:00 przyniósł śmiertelny incydent w miejscowości Kowalewice na terenie gminy Darłowo. W zdarzeniu brały udział nieoznakowany radiowóz oraz hulajnoga, którą podróżował nastoletni chłopak. Chociaż służby ratunkowe błyskawicznie przystąpiły do działania, poszkodowany zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Bezpośrednio po zdarzeniu uruchomiono procedury ratunkowe, a na miejsce skierowano służby zabezpieczające. Śledczy, w tym prokurator, niezwłocznie rozpoczęli analizę śladów, aby precyzyjnie odtworzyć przebieg tego nieszczęśliwego wypadku i zrozumieć, jakie czynniki doprowadziły do zderzenia.

Po godzinie 15:00 teren wypadku był wciąż odgrodzony i dokładnie badany. Z ramienia organów ścigania obecni byli nie tylko funkcjonariusze, ale również komendant powiatowy policji i prokurator. Ekipy techniczne zabezpieczały dowody rzeczowe, sporządzały dokumentację fotograficzną oraz planowały przesłuchania osób mogących wnieść coś do sprawy.Badane są wszelkie detale mogące rzucić światło na przyczyny tragedii. Kluczowe dla śledztwa będą wyniki szczegółowych oględzin miejsca zdarzenia, ekspertyzy stanu technicznego pojazdów oraz skrupulatna analiza zgromadzonych dowodów materialnych.

Prokuratura: trwa ustalanie okoliczności

Ewa Dziadczyk, pełniąca funkcję rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Koszalinie, oficjalnie potwierdziła, że ofiarą tego tragicznego incydentu drogowego był małoletni kierujący hulajnogą.

– Kierujący hulajnogą nastolatek nie żyje. Na miejscu zdarzenia trwają czynności, przeprowadzane są oględziny. Obecni są prokurator oraz komendant powiatowy policji. Trwa ustalanie okoliczności wypadku – przekazała PAP prok. Ewa Dziadczyk.Z relacji rzeczniczki wynika, że załoga radiowozu wykonywała obowiązki służbowe i znajdowała się w drodze powrotnej z innych interwencji. Na tym etapie postępowania nie podjęto kroków zmierzających do zatrzymania funkcjonariuszy uczestniczących w zdarzeniu. Przedstawiciele prokuratury zapewniają, że każdy aspekt sprawy zostanie dogłębnie sprawdzony.– Policjanci biorący udział w zdarzeniu byli na służbie i wracali z czynności. Na razie nie ma decyzji o ich zatrzymaniu – poinformowała prok. Ewa Dziadczyk.

Biegli i technicy wezmą pod lupę między innymi prędkość, z jaką poruszały się oba pojazdy, trajektorię ich ruchu oraz wszelkie mikroślady pozostawione na miejscu kolizji.

W związku z tragedią prokuratura zainicjowała postępowanie w sprawie spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego następstwem jest śmierć. Jest to rutynowa kwalifikacja przyjmowana na wczesnym etapie podobnych śledztw, umożliwiająca rzetelne zbadanie przebiegu zdarzenia i ewentualne przypisanie winy osobom w nim uczestniczącym.                                                                                                                                                                                                                                 COS mi sie wydaje ze albo byl pod wplywem albo jest opozniony , trzeciej mozliwosci nie ma . Tak czy siak powinien zostac zatrzymany bo spowodowal wypadek ze skutkiem smiertelnym . A prawda jest taka ze gowno mu zrobia a cala sprawe zamiota pod dywan .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz