Bułgaria wycofuje się z tzw. koalicji chętnych, czyli grupy państw wspierających Ukrainę militarnie i politycznie. W Paryżu decyzję ogłosił premier Rumen Radew.
Radew mówi, jak skończyć wojnę w Ukrainie
Radew stwierdził, że Bułgaria nie ma miejsca w koalicji chętnych i nie zamierza uczestniczyć w inicjatywie, której celem jest kontynuowanie finansowej i militarnej pomocy dla Ukrainy. - Rozwiązaniem tego konfliktu nie jest jego przedłużanie środkami militarnymi, ale zdecydowana misja dyplomatyczna, aby położyć kres eskalacji - powiedział premier Bułgarii, opuszczając paryskie spotkanie koalicji.Polityk przypomniał również, że Bułgaria zakończyła już przekazywanie uzbrojenia ze swoich magazynów, argumentując, że kraj wyczerpał własne możliwości w tym zakresie. Sofia deklaruje natomiast gotowość do napraw sprzętu wojskowego oraz udziału w inicjatywach o charakterze humanitarnym i dyplomatycznym.
Decyzja oznacza zmianę dotychczasowego stanowiska Bułgarii wobec międzynarodowej koalicji wspierającej Ukrainę i wpisuje się w bardziej ostrożną politykę zagraniczną rządu Rumena Radewa wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. TAK tez powinna zrobic Polska .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz