Noworodek z ponad promilem alkoholu we krwi trafił do szpitala w Zgierzu. Chłopczyk przyszedł na świat w domu, a jego 36-letnia matka była nietrzeźwa - badanie wykazało u niej 1,6 promila. Sprawą zajął się MOPS i sąd. W jakim stanie jest teraz dziecko? Noworodek urodzony na początku lipca w domu trafił na oddział neonatologii w szpitalu w Zgierzu po tym, jak konkubent 36-letniej matki wezwał pogotowie.Chłopczyk przebywał na naszym oddziale pięć dni, po czym przekazaliśmy go do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi w stanie ogólnym dobrym. Potwierdzam, że w chwili przyjęcia dziecko miało ponad promil alkoholu w organizmie i kiedy przyjechało, to była to faza spadkowa - to znaczy, że ten poziom stężenia alkoholu spadał - mówił dyrektor placówki Miłosz Dobrogowski.
O sprawie został poinformowany Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ozorkowie.Burmistrz Ozorkowa Jacek Socha potwierdził, iż 36-latka była dobrze znana Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej.Opieka na bieżąco informowała o sytuacji takie instytucje jak sąd, prokuratura. 10 lipca sąd rodzinny pozbawił kobietę praw rodzicielskich. Wcześniej sąd zawiadomił wszystkie okoliczne szpitale o tym, że gdyby kobieta trafiła w ciąży do ich placówki, mają niezwłocznie powiadomić organy ścigania - przekazał burmistrz.
Kobieta jest matką jeszcze trojga dzieci, wszystkie trafiły pod opiekę rodzin zastępczych. 36-latka była kierowana wielokrotnie przez MOPS na leczenie w związku z problemami z alkoholem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz