2026/07/15

Udusił Olę gołymi rękami i nagi uciekł. Zwyrodnialca spłoszyli sąsiedzi

 Mateusz S. brutalnie napadł na bezbronną 29–latkę, która wracała z wieczornego spaceru i zakupów. Zaciągnął ją w rosnące przy drodze krzaki, udusił i próbował zgwałcić. Zwyrodnialca spłoszyło mieszkające po sąsiedzku małżeństwo. Niestety życia jego ofiary – Aleksandry B. († 29 l.) nie udało się uratować. Mieszkanka Jędrzejowa zostanie pochowana na cmentarzu parafialnym w czwartek, 16 lipca.

Nie tak miał skończyć się zwykły spacer! Późnym wieczorem w czwartek 9 lipca, na spokojnym osiedlu Jędrzejowa (woj. świętokrzyskie) doszło do makabrycznego zdarzenia. Według ustaleń policji 19–letni Mateusz S. w popularnym dyskoncie spożywczym, otwartym niemal do północy, wypatrzył drobną blondynkę, która robiła zakupy. Jeszcze w sklepie za nią chodził, a potem śledził, gdy dziewczyna ruszyła do domu ul. Jasionka.

By znaleźć się w domu miała do przejścia zaledwie kilka ulic. Nie widziała, że śledzi ją zwyrodnialec, w którego głowie zrodził się chory pomysł. Ulica Jasionka, którą szła Ola, to oświetlana osiedlowa droga z gęstą jednorodzinną zabudową. Jedna z parcel jest porośnięta wysoką trawą i krzakami. To właśnie tam Mateusz S. zaciągnął bezbronną dziewczynę i próbował zgwałcić.

Sąsiedzi spłoszyli nagiego zwyrodnialca, ale życia ofiary nie udało się uratować

Obrzydliwy czyn przerwali mu sąsiedzi z pobliskiego domu. – Nasz pies zaczął szczekać. Wyszliśmy na balkon i dostrzegliśmy na działce obok coś dziwnego. Było ciemno, wśród wysokiej trawy prawie nic nie było widać. Dostrzegliśmy ludzką nogę – powiedzieli w rozmowie z "Super Expressem". Oświetlając teren latarką dostrzegli, że to rozebrany od pasa w dół mężczyzna leży na kobiecie, która także była rozebrana. Zrozumieli, że są świadkami gwałtu. Zaczęli krzyczeć i wezwali policję. Dzięki temu spłoszyli okrutnego gwałciciela. Niestety wcześniej, jak podejrzewali śledczy, Mateusz S. udusił Olę. We wtorek odbyła się sekcja zwłok 29–latki. Znamy wstępne wyniki, które pokrywają się z naszymi wstępnymi ustaleniami. Biegły wskazał uduszenie jako przyczynę zgonu. Ujawniono na ciele kobiety także inne obrażenia, których interpretacja nastąpi w protokole posekcyjnym – powiedział w rozmowie z "Super Expressem" prokurator Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Mateusz S. (19 l.) po dokonaniu zbrodni, półnagi i spłoszony przez mieszkańców sąsiedniego domu, uciekł. Został zatrzymany po 4 godzinach, już kompletnie ubrany. Usłyszał zarzut zabójstwa i próby gwałtu. Nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz