Pracownicy lotniska w Amsterdamie przeżyli szok! Ich uwagę zwróciła Kanadyjka, której wyjątkowo obfity biust ruszał się na wszystkie strony. Po przeprowadzeniu kontroli wyszło na jaw, że kobieta... próbowała przemycić w biustonoszu żywego pytona królewskiego.
Niebywałe wieści z lotniska Amsterdam-Schiphol. Celnicy zwrócili uwagę na pasażerkę z Kanady, której biust tajemniczo falował. Po wezwaniu na kontrolę osobistą i prześwietleniu okazało się, że kobieta ukryła w staniku żywego pytona królewskiego. Zamierzała wnieść gada na pokład samolotu, a to przecież nie tylko groziło wybuchem paniki wśród pasażerów, ale też było przestępstwem - gatunek ten znajduje się pod ścisłą ochroną.Holenderski urząd ds. bezpieczeństwa żywności i produktów konsumenckich (NVWA) przekazał informacje o zdarzeniu na Facebooku. Zatrzymana Kanadyjka tłumaczyła, że gada znalazła przypadkiem przy jednym z hoteli w Amsterdamie i postanowiła zabrać go do domu. Nikt jednak nie dał jej wiary. Gada zabezpieczono i przekazano pod opiekę weterynarzy w ośrodku dla zwierząt egzotycznych.Pyton królewski to niewielki, niejadowity wąż dusiciel, osiągający maksymalnie około półtora metra długości. Zwierzęta te cieszą się sporą popularnością wśród hodowców, również w naszym kraju. Aby legalnie przewozić ten gatunek przez granicę, niezbędne jest posiadanie specjalnych zezwoleń i dokumentów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz