2018/08/27

Zamiast integracji jest segregacja – rodzice uczniów z niepełnosprawnościami apelują do minister edukacji Anny Zalewskiej,

 żeby zmieniła przepisy, zanim one zamienią życie ich dzieci w dramat – pisze Newsweek i przypomina, że odsłona pierwszego aktu tego dramatu będzie już we wrześniu.Autorką petycji „Pozwólmy wszystkim dzieciom chodzić do szkoły!” jest Monika Mamulska. Jej syn Tomek, ze względu na stan zdrowia, przez ostatnie dwa lata, miał w liceum nauczanie indywidualne. Większość lekcji sam na sam z nauczycielem, a wspólnie z klasą: godziny wychowawcze, język niemiecki, etykę, wuef. Zgodnie z nowymi przepisami od września tego roku indywidualne nauczanie ma być już tylko w domu.

W podobnej sytuacji jest wiele dzieci. Newsweek opisał dramaty wielu z nich i rozmowy ze zrozpaczonymi rodzicami, dla których konieczność nauczania indywidualnego w domu oznacza skazywanie ich dzieci na przymusowe więzienie.
Więcej o tym, jak pogorszyła się sytuacja uczniów, którzy wymagają wsparcia w tygodniku Newsweek.                                                                                                                                                                                                                              Co za bzdury !! Powinni się cieszyć że ich dzieci będą bezpieczne . W szkołach pełnych dzieci sprawnych jest bardo niebezpiecznie dla dzieci upośledzonych . W każdej chwili może dojść do wypadku . Minister pomyślała o ich bezpieczeństwie . Nie wiem skąd ta histeria . Nikt nikogo nie izoluje  . Mogą się spotykać z rówieśnikami ile zechcą  . Nikt im nie broni .Ale korytarze pełne rozhukanych dzieci to nie miejsce dla dzieci niepełnosprawnych !!!! gb

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz