To domowe kotki- kilka zamarzło pierwszej nocy.. ktoś zostawił im karton, koc i odjechał..
Nie jesteśmy w stanie przyjmować tak ogromnej liczby zwierząt, jaka jest do nas zgłaszana.
Pani, która zadzwoniła- szukała pomocy wszędzie. Odbiła się od ściany.
Została tylko jedna nadzieja –my.
Koty są już w drodze do naszego przytuliska Znajdki, niedaleko Radzymina.
Miały tylko ten rozwalony karton. Jeden stary koc. Na taki mróz.
Ich stan jest ciężki.
Poodmarzane, czarne nosy, łapy, mają zapalenia płuc.
Zostaną natychmiast awaryjnie zabezpieczone i zabrane do lecznicy, ale… co potem?
Pod tym linkiem można kupić kotkom jedzonko na nowy start
Link do pomocy: https://ocalonelapki.pl/fundacja-znajdki
Prosimy. 
Fundacja Znajdki
DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚCIE! 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz