Śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 14-latki w Kępnie nabiera dramatycznego obrotu po ujawnieniu nowych, nieoficjalnych informacji. Służby badają obecnie hipotezę o zabójstwie, a sprawa wywołuje ogromne poruszenie ze względu na narodowość ofiary oraz okoliczności zdarzenia.W czwartek, 29 stycznia 2026 roku, na osiedlu Spółdzielczym w Kępnie rozegrał się dramat, który wstrząsnął całym regionem. Służby ratunkowe, wezwane do zamkniętego mieszkania około godziny 11:00, zastały wewnątrz nieprzytomną 14-letnią dziewczynkę. Jak nieoficjalnie ustalił dziennik „Fakt”, ofiarą jest nastolatka narodowości ukraińskiej, która od pewnego czasu mieszkała w tym mieście. Mimo natychmiastowo podjętej reanimacji i ogromnego wysiłku ratowników medycznych, życia dziecka nie udało się uratować. Na miejscu szybko pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczyli teren i rozpoczęli gromadzenie materiału dowodowego pod nadzorem prokuratora, starając się zrekonstruować przebieg tragicznego przedpołudnia.Wokół zdarzenia narosło wiele pytań, szczególnie w kontekście nietypowych okoliczności zastanych w lokalu przez pierwsze służby. Serwis ostrow24.tv poinformował, że w momencie odnalezienia nastolatki w mieszkaniu z kranów intensywnie lała się woda, co początkowo mogło sugerować nieszczęśliwy wypadek. Śledczy jednak szybko zdementowali doniesienia o utonięciu, wskazując, że ta konkretna okoliczność nie była bezpośrednią przyczyną zgonu dziewczynki. Obecność odkręconej wody staje się obecnie jednym z wielu elementów skomplikowanej układanki, którą próbują rozwiązać technicy kryminalistyki. Te niecodzienne szczegóły sprawiły, że od samego początku śledztwo było prowadzone z najwyższą starannością, a każda ewentualność była wnikliwie weryfikowana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz