To się aż miło czyta:
Minął ponad tydzień odkąd schronisko w Bytomiu zostało przejęte przez miasto, co zrobiono?
To może od najważniejszego: zaczęto szanować zwierzęta i wymieniono wszystkie zamki.
Następnie:
- zatrudniono 10 pracowników, w tym techników weterynarii i behawiorystę.
- przebadano wszystkie zwierzęta
- zatrudniono dozorcę, który pilnuje nocą schroniska
- wznowiono adopcje, w pierwszej kolejności osoby, które już wypełniły ankiety i spełniają wymogi
- uruchomiono spacerki dla zwierząt i zaangażowano lokalną społeczność! 
- zakończono budowę kociarni
- doposażono gabinet weterynaryjny
- postawiono kontener na karmę, która nie leży już pod gołym niebem i nie gnije.
- trwa otwarty nabór na kolejnych pracowników
- nałożono karę na poprzedniego zarządcę, blisko pół miliona zł!
- dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami przez poprzedniego zarządcę przejęła Prokuratura w Katowicach.
Rozliczyć przeszłość, ale tworzyć przyszłość.
Bytom - byłeś patoschroniskiem, wstajesz z kolan.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz