2026/07/20

1000 godzin miesięcznie i 1,8 mln zł w rok. Kolejny skandal w służbie zdrowia

 

Prokuratura bada sprawę szpitala w Braniewie, gdzie lekarz zarobił 1,8 mln zł, rozliczając doby po 72 godziny. Jak donosi Interia, władze powiatu szacują milionowe straty.

Prokuratura Rejonowa w Elblągu prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Powiatowym Centrum Medycznym w Braniewie. Z ustaleń Interii wynika, że jeden z lekarzy zarobił w 2024 roku prawie 1,8 mln zł, rozliczając doby trwające od 48 do 72 godzin. Nowy zarząd powiatu wskazuje również na brak nadzoru wynikający z powiązań rodzinnych w strukturach placówki.

Jak wskazuje Interia, proceder dotyczy byłego dyrektora ds. lecznictwa w braniewskim szpitalu, który odpowiadał za samodzielne tworzenie grafików dyżurów. Z dokumentów finansowych wynika, że lekarz wykazywał jednoczesne świadczenie usług w kilku miejscach, łącząc m.in. dyżury na oddziale chirurgii, w ratownictwie medycznym oraz w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej.Z przedstawianych faktur wynikało, że w niektórych dobach lekarz wykazywał od 48 do 72 godzin pracy, a w skali miesiąca przekraczał 1000 godzin. W 2024 roku jego wynagrodzenie wyniosło blisko 1,8 mln zł. Według relacji personelu medycznego system ten prowadził do sytuacji, w których chorych nie miał kto zbadać, ponieważ lekarz fizycznie nie przebywał na oddziale.

Obecny starosta braniewski Leszek Dziąg wskazuje, że akceptacja fikcyjnych rozliczeń była możliwa ze względu na powiązania osobowe i rodzinne między władzami szpitala a osobami odpowiedzialnymi za nadzór. - Nie można sprowadzać tej sprawy wyłącznie do osoby lekarza - mówi Interii obecny starosta braniewski. - Pytanie brzmi również: kto zatwierdzał jego umowy, kto przyjmował faktury, kto kontrolował nakładające się godziny i kto wyrażał zgodę na wypłatę tak ogromnych kwot? Dokumenty przez lata przechodziły przez kilka szczebli organizacyjnych i nikt nie zatrzymał rozliczeń, w których doba miała 48, 62, a nawet 72 godziny - dodaje Dziąg.Interia dotarła również do powiązań rodzinnych w szpitalu w Braniewie. Była prezes szpitala Bożena Duduś jest spokrewniona z Krzysztofem Kowalskim, ówczesnym członkiem zarządu powiatu odpowiedzialnym za sprawozdania finansowe placówki. Kowalski potwierdził relacje rodzinne z byłą prezes, utrzymując jednak, że o sprawie nierealnych godzin pracy lekarza dowiedział się dopiero z przekazów medialnych.

Szacowane straty to ok. 3,8 mln. Rusza śledztwo prokuratury

Praktyka została przerwana w połowie 2024 roku przez nową prezes szpitala, która odmówiła zatwierdzania faktur opierających się na nakładających się godzinach pracy. W konsekwencji lekarz rozwiązał umowę z placówką. Władze powiatu oszacowały, że w latach 2022-2024 w wyniku opisanego procederu szpital mógł ponieść straty w wysokości około 3,8 mln złotych. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zostało przekazane prokuraturze, która bada obecnie kwestie przekroczenia uprawnień i dopełnienia obowiązków przez poprzedni zarząd placówki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz