Ramzan Kadyrow wezwał Rosję do użycia siły przeciwko państwom NATO, które dostarczają Ukrainie broń i informacje wywiadowcze. Przywódca Czeczenii zapewnił, że podległe mu oddziały są gotowe ruszyć w kierunku wskazanym przez Władimira Putina. "Nadszedł czas, by otworzyć ogień" — napisał na Telegramie.
Polska od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji udziela Ukrainie pomocy wojskowej. Kadyrow nie wymienił tym razem naszego kraju z nazwy, jednak jego wezwanie objęło państwa Sojuszu wspierające Kijów. W przeszłości czeczeński przywódca kilkukrotnie kierował groźby bezpośrednio pod adresem Warszawy.Kadyrow opublikował oświadczenie na swoim kanale w Telegramie. Zarzucił państwom zachodnim bezpośrednią ingerencję w wojnę poprzez przekazywanie Ukrainie uzbrojenia, danych wywiadowczych i innego wsparcia.Warto zacząć od tych państw, które, kryjąc się za szyldem NATO, bezczelnie, otwarcie i prowokacyjnie dostarczają broń, dane wywiadowcze oraz inne formy wsparcia" — napisał.Przywódca Czeczenii stwierdził następnie, że państwa Sojuszu powinny zostać zmuszone do zrozumienia stanowiska Moskwy przy użyciu siły."Gdy tylko poczują zapach trotylu, gdy usłyszą huk kałasznikowów i szczęk gąsienic czołgów T-90, natychmiast wszystko zrozumieją. Nadszedł czas, by otworzyć ogień" — dodał.
Czeczeńskie oddziały czekają na rozkaz Putina
Kadyrow przekonywał, że Rosja nadal dysponuje rezerwami, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko państwom NATO. Wskazał między innymi na podporządkowane mu formacje Achmat.
"Jesteśmy piechurami gotowymi ruszyć w każdym kierunku wskazanym przez naczelnego dowódcę. Jednostki sił specjalnych są gotowe wykonywać coraz bardziej złożone rozkazy" — oświadczył.
Decyzję o ewentualnym rozszerzeniu działań zbrojnych uzależnił od polecenia Władimira Putina. Do wpisu dołączył wcześniejszą wypowiedź rosyjskiego prezydenta, w której ten ostrzegał państwa rozważające ingerencję w wojnę.
Polska już wcześniej była celem gróźb Kadyrowa
Kadyrow groził Polsce także w poprzednich latach. W 2022 r. twierdził, że po zajęciu Ukrainy Rosja może przystąpić do "demilitaryzacji" państw NATO, a Polska miałaby znaleźć się na początku tej listy. Rok później mówił o rzekomej potrzebie "denazyfikacji i demilitaryzacji" naszego kraju.
Ramzan Kadyrow to przywódca rosyjskiej republiki Czeczenii i bliski sojusznik Władimira Putina. Rządzi regionem od 2007 r., opierając swoją władzę na lojalnych formacjach bezpieczeństwa nazywanych potocznie "kadyrowcami".Jest jednym z najbardziej agresywnych propagandystów Kremla. Popiera rosyjską inwazję na Ukrainę, wysyłał tam czeczeńskie oddziały i regularnie grozi państwom wspierającym Kijów, w tym Polsce i członkom NATO.
USA objęły go sankcjami za udział w poważnych naruszeniach praw człowieka. Amerykański Departament Stanu wskazywał na wiarygodne informacje o jego odpowiedzialności za tortury, egzekucje pozasądowe i inne represje w Czeczenii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz