2026/08/15

Prognoza na 10 dni: Chwilowe ochłodzenie. A potem kolejny upalny epizod

 Po weekendowym załamaniu pogody czeka nas chwilowe, odczuwalne ochłodzenie. Prognozy zapowiadają kolejny upalny epizod. W nadchodzącym tygodniu czeka nas ponowne, potężne uderzenie zwrotnikowego powietrza. Już w czwartek 20 sierpnia słupki rtęci na Mazowszu oraz na Podlasiu poszybują aż do 32 st. C.

Po uderzeniu upałów w sobotę 15 sierpnia oraz po niedzielnym skupieniu żaru na wschodzie i południu, gdzie w Rzeszowie, Katowicach, Krakowie i Lublinie słupki rtęci wskażą od 32 st. C do 33 st. Celsjusza, początek tygodnia przyniesie wyraźny spadek temperatur w dzień. Czeka nas bowiem gwałtowna przebudowa układu barycznego i napływ chłodniejszych mas powietrza polarno-morskiego z północnego zachodu europejskiego obszaru synoptycznego.W poniedziałek 17 sierpnia najchłodniej będzie na Wybrzeżu - w Gdańsku, Gdyni oraz Sopocie maksymalna temperatura powietrza w najcieplejszym momencie dnia wyniesie zaledwie 19 st. C. W Koszalinie, Szczecinie i Łodzi zanotujemy 22 st. C, natomiast w Warszawie, Poznaniu oraz Bydgoszczy termometry pokażą maksymalnie 24 st. C.

Kulminacja tego krótkiego ochłodzenia nastąpi we wtorek 18 sierpnia, gdy nad Trójmiastem temperatura spadnie do 17 st. C, w Olsztynie, Suwałkach, Szczecinie oraz Opolu wyniesie 20 st. C, a w rejonie Podhala i Zakopanego nie przekroczy 13 st. C.

Środa 19 sierpnia przyniesie już powolny zwiastun zmian. Na Ziemi Lubuskiej, w Zielonej Górze i na Dolnym Śląsku temperatura wzrośnie do 28 st. C, gdy gorące powietrze zacznie nadciągać z południa.Apogeum kolejnej fali upałów nastąpi w czwartek 20 sierpnia. Zgodnie z wyliczeniami modelu ECMWF HRES 0.1°, nad obszar Polski wkroczy silny strumień zwrotnikowej masy powietrza. Najwyższe wartości temperatur w ciągu dnia odnotujemy w pasie centralnym i wschodnim.W Łodzi oraz w Białymstoku i na całej Suwalszczyźnie oraz Podlasiu termometry w cieniu wskażą aż 32 st. C. Równie gorąco będzie na Śląsku i Dolnym Śląsku - we Wrocławiu słupki rtęci sięgną 31 st. C, a w Katowicach i Krakowie pokażą od 30 st. C do 31 st. C. Na Mazowszu, w tym w Warszawie, zanotujemy 28 st. C, zaś na Lubelszczyźnie w Lublinie temperatura sięgnie 29 st. C.Chłodniejsze powietrze utrzyma się jedynie na północno-zachodnich krańcach kraju. W Gdańsku maksymalnie 23 st. C, a w Szczecinie 25 st. C.W piątek 21 sierpnia upalna aura przesunie się nieco na południe i wschód. Słoneczna i skwarna pogoda utrzyma się na Ziemi Łódzkiej (Łódź - 30 st. C), na Lubelszczyźnie (Lublin - 30 st. C) oraz na Podkarpaciu (Rzeszów - 30 st. C).Na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Opolszczyźnie oraz na Dolnym Śląsku w najcieplejszym momencie dnia zobaczymy 28 st. C. Z kolei na Warmii i Mazurach wskaźniki pokazują 26 st. C, a na Pomorzu ok. 24 st. C.

Weekendowy spadek temperatur. Pogoda na koniec sierpnia stabilizuje się

Druga fala tropikalnego ciepła nie pozostanie z nami na długo. W weekend 22–23 sierpnia oraz w poniedziałek 24 sierpnia model prognozuje ponowne wypychanie gorącej masy powietrza za naszą południowo-wschodnią granicęJuż w sobotę 22 sierpnia w Szczecinie temperatura w dzień spadnie do 19 st. C. W Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu i Opolu termometry wskażą bardzo umiarkowane i przyjemne 25 st. C, a w Krakowie zaledwie 21 st. C.

Niedziela 23 sierpnia oraz poniedziałek 24 sierpnia upłyną pod znakiem wyrównanej, umiarkowanej temperatury na poziomie od 20 st. C do 24 st. C na obszarze całego kraju. Przykładowo w Poznaniu i Wrocławiu będzie to 23-24 st. C, w Warszawie i Łodzi 22-23 st. C, a na Podlasiu w Białymstoku 21-22 st. C.Prognoza długoterminowa na najbliższe 10 dni wyraźnie pokazuje, że lato 2026 r. nie traci dynamiki, serwując nam gwałtowne skoki temperatur pomiędzy chłodniejszymi masami polarnymi a upalnym powietrzem zwrotnikowym.

Przy pogodnym niebie i spływie chłodniejszych mas powietrza na początku i pod koniec tygodnia, noce w rejonach górskich oraz w północnej Polsce przyniosą znaczne ochłodzenie. Wieczorami jest więc szansa na wytchnienie po upalnych dniach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz