2015/01/04

DOWCIPY , KAWAŁY


dowcipy
- Mamusiu, jezdem w ciąży. - Bój się Boga! Dwa miesiące przed maturą, a ty mówisz "jezdem" ? -------------------------------------------------------------------------------- Siedzi dwóch facetów w knajpie, rozmawiają i piją piwo, w pewnej chwili jeden pyta : - Powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z żoną czasami w tą drugą dziurkę ? - Coś ty, żeby w ciążę zaszła ?! -------------------------------------------------------------------------------- Jasiek przed ślubem bardzo prosił swoja Hanusię, żeby mu się oddała przed ślubem. - Jasiu, nie oddam ci się, bo chce być do ślubu czysta jak lilia..., a poza tym to po rypaniu zawsze mnie głowa boli. -------------------------------------------------------------------------------- Pieści chłopak - dziewczynę. On: - Kochanie, czy ty masz piersi ? Ona: - Głupie pytanie, oczywiście ze mam !!! On: - To czemu nie nosisz ??? -------------------------------------------------------------------------------- W parku ; na ławeczce ; chłopak z dziewczyną ... Dziewczyna: zdejmij okulary - porozdzierasz mi rajstopy ! ... po chwili zrezygnowana : załóż - liżesz ławkę. -------------------------------------------------------------------------------- Idą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem. Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą świeconą i pyta pierwszą zakonnicę: - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka? - Tak, dotykałam go palcem... - To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba. Zanurza i odchodzi. Św. Piotr pyta następną: - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka? - Tak, miałam go w dłoni... - To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do nieba. Zanurza i po chwili odchodzi. Już ma iść trzecia, ale w tym momencie ostatnia wyrywa się i krzyczy: - No nie! Jak ona d*** zanurzy, to ja tego nie wypiję! -------------------------------------------------------------------------------- Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet zdziwiony drapie się po głowie. - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć złotych? - Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż powiedział: "P****ol go!! Daj mu dychę!" A posiłek sama wymyśliłam... -------------------------------------------------------------------------------- - Dzieci, co jest najprzyjemniejsze na świecie? - Wakacje! - Święta! - Wycieczka! - Imieniny! A Jasiu mowi: - Pogrzeb! Pani zbaraniała: - Jasiu, czemu pogrzeb? - Ja nie wiem proszę pani, ale kiedyś mamusia powiedziała do tatusia - pogrzeb stary, pogrzeb, to tak przyjemnie! -------------------------------------------------------------------------------- Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stacja Speedy Gonzales, Szybki Lopez i Struś Pędziwiatr. Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem? - Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych. - No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales. Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46! - Świetny wynik, pozostali będą musieli nieźle się napocić. Ale teraz do zawodów staje Szybki Lopez. - I ruszył, 10..20.. ten człowiek jest fenomenalny! 60..70..77!! - Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu! Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr. - I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIERDALAMY!!! -------------------------------------------------------------------------------- Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a że byli ze sobą dopiero od niedawna, po dokładnym zastanowieniu, postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej, poszedł do domu towarowego i kupił narzeczonej rękawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamieniła te dwa zakupy tak, że siostra dostała rękawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest gdzie,facet wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list: " Kochanie, ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki, ponieważ zauważyłem, że nie nosisz żadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla twojej siostry, to wybrałbym długie z guziczkami, ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która mi je sprzedała, pokazała mi swoją parę, którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zniszczone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć, tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym, jak się z tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem, albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieje, że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością. PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywiniętych tak, by widać było trochę futerka " -------------------------------------------------------------------------------- Producent broni umarł i poszedł do nieba. Przy wejściu wita go osobiście Pan Bóg: - Witaj, człowieku. Czy robiłeś w życiu cos złego? - Bron Boże. -------------------------------------------------------------------------------- Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"? - Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową. -------------------------------------------------------------------------------- - Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc teściowej przy przeprowadzce? - Wykluczone! - Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć... -------------------------------------------------------------------------------- - Jaki jest największy komplement dla garbatego? - Równy z ciebie gość! -------------------------------------------------------------------------------- Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka. -Ile pan ma lat? - pyta. -Osiemdziesiąt dwa. - odpowiada pacjent. -Nie dałabym panu! mówi pielęgniarka. -Nie śmiałbym prosić... -------------------------------------------------------------------------------- - Czym różni się mężczyzna od telefonu ? - Niczym. Albo pomyłka, albo zajęty, albo poza zasięgiem. -------------------------------------------------------------------------------- Jak się nazywa rosół z wielu kur? - Rosół skurwielu! -------------------------------------------------------------------------------- Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty: - Proszę otworzyć walizkę. - Ale ja nie mam walizki! - Nic na to nie poradzę, przepis to przepis! -------------------------------------------------------------------------------- Co to jest: wisi u sufitu i grozi? - Żarówka firmy OSRAM! -------------------------------------------------------------------------------- Kiedy kogut znosi jajka? - Gdy schodzi po drabinie. -------------------------------------------------------------------------------- Blondynka telefonuje do apteki i pyta: - Czy są testy ciążowe? - Tak, są - odpowiada aptekarz. - A trudne są pytania? -------------------------------------------------------------------------------- Przychodzi baba z urwanym uchem do straganu, krew się leje, pryska na około: - Pani mi da jeszcze jedną siatkę, bo mi się ucho urwało... -------------------------------------------------------------------------------- Kto jest najlepszym matematykiem na świecie? - Kobieta: dodaje sobie urody, odejmuje lat, mnoży dzieci, dzieli łoże. -------------------------------------------------------------------------------- Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy: -Panie a jaki to autobus? -Czerwony. -No ale dokąd? -Do połowy, dalej są szyby... -------------------------------------------------------------------------------- O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor odbiera i słyszy: - Śpisz? - Śpię - odpowiada zaspany profesor. - A my się kurwa jeszcze uczymy! -------------------------------------------------------------------------------- Rozmawiają dwie emerytki : - Co dostałaś, jak szłaś na emeryturę ? - O, takiego chuja ! - A ja głupia wzięłam pieniądze.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz