" [...]Pamiętam taki stary klub. Tańce, piwko, zabawa no po prostu full wypas no mówię ci stary. Jednak ten klub już nie istnieje od wielu lat a szkoda poznałem tam swoją wielką miłość..."(jego laska patrzy na niego maślanymi oczami, prawie łzy ze szczęścia) po czym ziomek dodaje"...ciebie kochanie tam też poznałem"
- Nie wiem - odpowiedziała.
Następnego dnia szedłem ulicą i znalazłem jakiś zardzewiały kawałek metalu. Podniosłem go, zaniosłem do domu, zapakowałem w papier prezentowy i wrzuciłem pod choinkę.
- Co to jest? - zapytała mnie gdy rozpakowała prezent. Nie wiem - odpowiedziałem .
kolega zaj***ł widać skąd, a ja zaj***łem koledze
Z pamiętnika romantyka:
"Po pierwszej wizycie w Wielkopolsce, na zabój zakochałem się w jej stolicy. Powiem krótko - serce zostawiłem w Poznaniu.
Szkoda że następnego dnia było ono na allegro, niekompletne i po znacznie zawyżonej cenie." Do miasteczka przyjechał cyrk, a że miasteczko nie było duże i rzadko zdarzały się takowe atrakcje, to publiczność dopisała. Były tradycyjne występy treserów dzikich zwierząt, popisy klaunów itp. itd. Pod koniec pokazów wychodzi na arenę konferansjer i zapowiada:
- Szanowni Państwo! Pora na gwóźdź programu. Numer ten jest tylko w naszym cyrku! Jest to wyjątkowo trudna do wykonania sztuka, więc proszę o zachowanie absolutnej, ale to absolutnej ciszy. Jakikolwiek dźwięk grozi klapą. Zapraszam do oglądania!
Światła zgasły, na widowni zapanowała cisza jak makiem zasiał. Centralnie na środek areny padł z reflektora pionowy słup światła, a po chwili w utworzony w ten sposób okrąg wszedł mężczyzna ubrany w długi płaszcz. Po chwili ostrożnie rozgląda się dookoła i lekko schylony zaczyna walić gruchę. Trwa to dobrą chwilę, publiczność jest zszokowana, ale w pewnym momencie ktoś nieopatrznie chrząknął. Koleś na arenie momentalnie zastygł i nadal schylony z przyrodzeniem w ręku szepce:
- Jest tu ktoś? Rozmawiają dwie dziewczynki w przedszkolu:
- Mój tata ma siusiaka 14 cm
Na to druga:
- Mój ma 8 cm ale też boli.....
- Niestety,mam dla pana złą wiadomość-jest pan zarażony wirusem HIV.
Facet na to:
- k***a, już nawet własnym dzieciom ufać nie można.
Przychodzi facet do burdelu i mówi
- Potrzebna mi kobieta w bardzo zaawansowanej ciąży
- Niestety nie mamy teraz takiej, ale niech pan przyjdzie za 9 miesięcy to napewno coś się znajdzie
Facet przychodzi po tych 9 miesiącach, okazało się że jest już właściwa kandydatka. Gość wkłada ręce wiadomo gdzie i majstruje coś tam juz 40 minut, kobieta w końcu się wkużyla:
- Co pan tam tak długo kombinuje?!
- Jeszcze chwila, dupkę ustawiam.
Kocha się para na łóżku no i w pewnym momencie facet bierze zamach i łuuup! dziewczynę
-Za co?
-Bo masz małe cycki!
No dobra, pukaja się dalej i w pewnym momencie znowu UP!
-Za co?
-Bo masz małe cycki!
Kochaja się dalej, już prawie szczytuja i nagle takie uderzenie, ze dziewczyna spada z łóżka, turla sie po podłodze i laduje pod scianą.
-Za co??!!
-Bo masz małe cycki.
-Ale tato! Ja mam dopiero 10 lat! Zaraz po narodzinach lekarz wychodzi z zawiniętym bobasem w rękach do szcześliwego ojca. Już ma mu przekazac bobaska, gdy nagle puszcza niemowlakana na podłoge. Podnosząc zawadza jego główką o parapet, a następnie miażdży nóżki miedzy dzwiami. Ojciec dostaje szoku i mdleje. Cucąc go lekarz woła:
- Prosze Pana ja żartowałem. Dziecko zmarło przy porodzie! Do eleganckiej restauracji wchodzi damulka, siada przy stoliku i u
kelnera zgietego w ukłonach zamawia kawę. A gdy ją już dostaje
kilkakrotnie podnosi do ust i krzywiąc się z niesmakiem opuszcza na
dół. W końcu woła kelnera i zniesmaczona mówi
- Kelner, ta kawa cuchnie brudnym ch*jem!
Ten podnosi filiżankę ze stolika, kilkakrotnie wącha i odstawia
mówiąc:
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.
-
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz