2018/08/22
Darłówko. Burmistrz oskarża rodziców dzieci, które utonęły: To próba odwrócenia uwagi
Po tragedii w Darłówku głos zabrał burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz. Twierdzi, że rodzice trójki dzieci, które utonęły w morzu, "próbują bronić się przez atak". Włodarz miasta przekonuje, że ratusz i ratownicy nie mają sobie nic do zarzucenia.Burmistrz Darłowa, miasta, którego częścią jest Darłówko, zabrał głos w sprawie tragedii, do której doszło 14 sierpnia nad morzem. Troje dzieci - rodzeństwo - porwało morze. Cała trójka - 11-letnia dziewczynka oraz 13 i 14-letni chłopcy - zginęli. Adwokat rodziny złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez ratowników.
- Próbę przerzucenia odpowiedzialności na ratowników czy na gminę odbieram jako próbę obrony przez atak, próbę odwrócenia uwagi od zasadniczego problemu -niedopełnienia obowiązków ciążących nad osobami, które są zobowiązane do opieki, a wiadomo, że to są rodzice - mówił w rozmowie z Natemat.pl burmistrz Darłowa Arkadiusz Klimowicz.
Jak dodał, że strony miasta i ratowników "została dopełniona pełna staranność" .To, co robi teraz pełnomocnik prawny rodziców, to jest próba przykrycia czy odwrócenia uwagi od zasadniczej kwestii, czyli śledztwa prokuratorskiego, w którym nikomu jeszcze nie postawiono zarzutów. Wobec nikogo nie toczy się śledztwo, ale w sprawie niedopełnienia obowiązków ciążących nad osobami, które były zobowiązane do opieki. Wiadomo, że to byli rodzice, nie gmina czy ratownicy - dodał burmistrz.
Darłówko. Oświadczenie rodzinyKilka dni temu bliscy rodziny dotkniętej tragedią wydali komunikat. W oświadczeniu czytamy m.in., że rodzice "robili wszystko, by uchronić dzieci przed tragedią".
"Nie jest prawdą, że dzieci kąpały się lub weszły do wody przy czerwonej fladze. Nie jest prawdą, że mama dzieci została z nimi sama na plaży. Obecni byli oboje rodzice. W czasie gdy mama udała się z najmłodszym synkiem na wydmy, pozostałej kąpiącej się trójki doglądał tato. Dzieci kąpały się w oddaleniu od falochronu, a na długości całej plaży kąpali się również inni ludzie" - brzmi treść komunikatu.
CO BY NIE ZROBIĆ CZY NIE POWIEDZIEĆ ŻYCIA TO DZIECIOM NIE WRÓCI !! ALE ???? No właśnie ! Morze to żywioł a przy dużej fali szczególnie niebezpieczne . Jak się pozwala przy takiej fali wchodzić do wody trójce nastolatków to trzeba mieć oczy wokoło głowy i ani ma moment nie spuszczać ich z oczu !!! Gdyby tak było , do tragedii by nie doszło !!! Ale nie było !! Matka odeszła z maluszkiem a ojciec możne i tam był ale na dzieci nie patrzył !! Gdyby patrzył to by widział , ale nie patrzył i nie widział . I co by nie mówić to rodzice zaniedbali swoje obowiązki i tylko oni winni są tragedii która ich spotkała !!! Na plaży jest tłum ludzi a dwoje ratowników nie jest w stanie fizycznie ogarnąć tak wielkiego obszaru !!! Żeby nie wiem jak się starali nie są w stanie ogarnąć całej plaży w tym samym czasie czy w tej samej chwili !!!! To jest obowiązek rodziców którzy nie potrafili przypilnować swoich dzieci i winnych szukają , a tak naprawdę winni są tylko oni !! To ewidentne nie dopilnowanie dzieci podczas kąpieli w morzu i to wszystko !!! A z uwagi na ich samopoczucie nie powinno się winą obarczać niewinnych ratowników , więcej empatii wobec nich !! Oni też są tu ofiarami bo obarcza się ich winą za coś na co nie mieli wpływu tylko po to , żeby ulżyć rodzicom w cierpieniu i zdjąć z nich winę ???? Ale oni z tym i tak będą musieli żyć więc szukanie winnych na siłę niczego tu nie zmieni !! gb
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz