2018/11/13

KAWAŁY

Znalezione obrazy dla zapytania KAWAŁY O KUTASIEfaceOna była w kuchni i przygotowywała jajka na miękko. Gdy wszedł odwróciła się i powiedziała:
- Musisz się ze mną kochać... natychmiast !
Jemu oczy się zaświeciły. Nie zwlekając, aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała. Właśnie tam na stoliku kuchennym
Potem ona powiedziała
- Dziękuję
I odwróciła się do swoich zajęć.
Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał:
-O co chodzi?
Ona wytłumaczyła:
-Minutnik się popsuł.                                                                                                                                                                                                                                                                  Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł to czarownicy, a ta powiedziała mu że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę: 
- Żabko, dasz mi buzi? 
Żabka na to: 
- Nie! 
Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta: 
- Żabko, dasz mi buzi? 
- Nie! 
Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta: 
- Żabko, dasz mi buzi? 
A żabka na to:  - Nie, nie i jeszcze raz nie!                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Mały Jasiu przeczytał w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską. 
Po chwili pyta ojca: 
- Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji? 
Zakłopotany ojciec odpowiada: 
- No, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze. 
Nazajutrz Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, biegnie do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka. 
- Co tu chłopczyku chciałeś? 
- No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze! 
Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy chlebka, posmarowała je masłem oraz miodem i podała Jasiowi. 
Po godzinie Jasi wpada do domu i krzyczy: 
- Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej!  Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły. 
- I co? - pytają Jasia po chwili. 
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.                                                                                                                                                                                                                       Dzwoni gość do pracy: 
- Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie. 
Szef na to: 
- No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować. 
- Hmm? OK spróbuję. 
Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. 
Szef podchodzi i zagaduje: 
- I co, jak działa mój sposób ? 
- Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.                                                                                                                                                                                                                        Rozmowa dwóch Ukraińców: 
- Wiesz stary, jakie w Polsce to mają życie... Rano wstajesz, śniadanie, seks. Później kąpiel, drugie śniadanie i znowu numer. Do obiadu jeszcze parę razy, po obiedzie znowu seks i tak już do samej nocy. 
- A skąd Ty to wiesz? Byłeś kiedyś w Polsce? 
- Ja nie, ale moja siostra była.                                                                                                                                                                                                                                                      Pod numer sekstelefonu dzwoni facet i słyszy: 
- Zrobię co zechcesz. Spełnię każde Twoje życzenie. 
- Każde? - pyta. 
- Tak, każde. 
Na to facet: 
- To oddzwoń do mnie.                                                                                                                                                                                                                                                                  Przychodzi gość do burdelu, rzuca garść pieniędzy i pyta: 
- Co mogę za to dostać? 
- No za tyle, to tylko kurę. 
- Dobra mówi i wziął tę kurę. 
Na drugi dzień przyszedł i miał jeszcze mniej pieniędzy: 
- Za to to możesz tylko popatrzeć. 
Podszedł więc do miejsca, gdzie inny gość też podglądał. Zagląda przez dziurkę i widzi jak gościu wali dmuchaną lalkę. Wybuchnął więc śmiechem. 
Na to gość z boku: 
- Trzeba było przyjść wczoraj. Był tu taki co kurę dymał.                                                                                                                                                                                                            Facet lekko na bani wraca do domu. żona od razu, sra-ta-ta-ta, pijak, tylko wódka ci w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi: 
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś! 
żona: 
- Zobaczymy, czytaj. 
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty. 
- Ha, no chociażby dolar i euro. 
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych. 
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać. 
- Wierze. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz? Ha, wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań!                                                                                                                                                                                                                         Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza: 
- Proszę mi dać coś do zapobiegania ciąży! 
Aptekarz się zdenerwował i reprymenduje Jasia: 
- Po pierwsze - to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos, 
- Po drugie - to nie jest dla dzieci, 
- Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, 
- Po czwarte - są tego różne rozmiary. 
Jasiu też się w tym momencie wkurzył, więc mówi: 
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie, 
- Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom, 
- Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy, 
- Po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie rozmiary.                                                                                                                                                                                        
 :D

Synku ustap mi miejsca bo mnie nogi bola 
-To stan se qrwa na rekach ! 


Przychodzi gosc do sklepu z zabawkami i wypierdala z hasłem - Poprosze Puzle, tylko takie zajebiscie w chuj trudne! No to sprzedawca do niego - Dam Panu 'Morze- 500 kawalków'. Gosciu - Mówilem kurwa zajebiscie w chuj trudne! Sprzedawca - Hmy no to dam panu 'Pustynie - 1500 kawałkow'. Gościu - Kurwa bacie pierdolony, mowie zapierdoliscie w chuj trudne!!!! A sprzedawca wypierdala z hasłem - No to idz Pan kurwa do sklepu po bółke tartą i zloz Pan rogala!!


Diabeł złapał w niewole Polaka , Ruska i Araba .Rzekł do nich ; -Wypuszcze was tylko wtedy kiedy każdy z was przyniesie najładniejszy kwiat ze swojego kraju i wsadzi go sobie w dupe. -Polak przyniósł tulipana i wsadził go w dupe z lekkim zająknięciem -Rusek przyniósł róże i wsadził ją z lekkim płaczem a następnie zaczął sie śmiać. Diabełgo zapytał czemu sie śmieje a Rusek na to ; -Bo Arab niesie kaktusa. 


Jasiu mówi do Taty: Tato czym się różni cipka od cipy? Nie powiem bo jesteś za mały!! Prosze to na zadanie do szkoły!! No dobrze. I poszli do sypialni gdzie spała mama. Tata delikatnie podniusł mamie koszule nocną i powiedział: patrz synu oto cipka! A moge dotknąć? Prosze! Popierdoliło cie mały głupi chuju?! Chcesz obudzić cipe?!! 


Przychodzi córka do mamy i się pyta: mamo, którędy się rodzą dzieci?? noi wiesz kochanie, to trochę skomplikowane, wychodzą tym samym otworem gdzie tatuś wkłada swój członek.... acha, mam nadzieje tylko że mi przy przy porodzie zębów nie wyjebie....

Amerykański szpieg dostał od swoich szefów zadanie w Rosji. Przebrany za Rosjanina miał wkraść sie do wioski przy bazie wojskowej. Przez kilka miesięcy szlifował mowę, kulturę i zwyczaje rosyjskie. 
Po wylądowaniu na spadochronie, ruszył do wioski. Spotkał po drodze drwala.: 
-Zdrastwuj, amerykański szpiegu. 
Zdziwiony agent dotarł do wioski, ale każdy mieszkaniec wołał do niego: "Zdrastwuj, amerykański szpiegu'". 
- Skąd wiecie, że jestem amerykańskim szpiegiem? Przecież doskonale znam wasz język, kulturę i zwyczaje! 
- Bo ciarnych u nas niet. 



Dwie staruszki siedzą w parku i rozmawiają: 
- Co pani dostała, gdy pani odchodziła na emeryturę? 
- Ja? A takiego ch..a! 
- Ooo. A ja głupia pieniądze wzięłam... 

Jak nadaje się imiona japońskim dzieciom? 
Zrzuca się metalową łyżkę z betonowych schodów... 
PING PONGA POA TING TANG 
[btw. kocham male zolte dziewczynki... są takie ciasne] 

a na deser jeden z moich ulubionych 

Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji. 
Nagle cuś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odcażyć, więc wyrzucono bagaż. Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrzą po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poświęci się i wyskoczy. 
(Konsternacja) 
Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie to on też może być hero, po czym wypił z barku całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem 
"FOR UNITED STATES!!!" wyskoczył. 

Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło. Tym razem podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku, przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem "VIVE LA FRANCE!!!" 
- wyskoczył. 

Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrzą na Polaka. Polak rozejrzał się, pozwiedzał: "Czemu nie?", ruszył ramionami, wypił WSZYSTKO co było w barku oraz własne zapasy, przeleciał WSZYSTKO co się ruszało i z okrzykiem "NIECH ŻYJE MOZAMBIK!!!"... 
...wyrzucił Murzyna.


Do sklepu sporzywczego wchodzi blądynka-DZIEŃ DOBRY PROSZE OGURKA. Sprzedawca-W CAŁOŚCI CZY MAM POKROIC. Blondynka-A CZY JA WYGLĄDAM JAK BYM MIAŁA PIZDE NA ŻETONY?? 



Idzie niemiec, rusek i polak przez pustynie.Glodni jak skurwysyn, ale nagle patrza chatka.Zagladaja a tam w huj jedzenia juz maja wchodzic a tu wyskakuje stara baba i mowi: 'kto chce sobie pojejsc, musi mnie przedupic!' Niemiec i rusek po glebszym zastanowienu stwierdzili ze jednak nie dadza rady.Polak-trzemu nie!?!? Baba sie wypiela juz ma ja jebac a tu patrzy taka jebna kukurydza na stole .No to huj wzial ja i zaczyna pierdolic nia babcie. Babcia przezyla wielokrotny orgazm.Polak kukurydze wyjebal przez okno i zaczyna wpierdalac! Po godzinie wychodzi taki najedziny, pysk mu sie smieje a niemiec i rusek leja zniego jak skurwysyn! - 'Jebal stara babe a Pan Bóg taki dobry, zeslal nam kukurydze z taka warstwa masla! 



Wchodzi blądynka do baru, siada przy ladzie. Siadając zauwarzyła kątem oka jakis ruch spostrzegła w tamtą strone i zobaczyła małpę , zdiwiona pyta sie barmana; co ta małpa tu robi barman odpowiada: spoko nic ale potrafi fajńa sztuczke .Barman wyciagnął bejzbala zza lady i przyjebał małpie ta oszołomiona przeskoczyła za lade i zaczeła obciągac barmanowi po chwili barman się spuścił i wygonił małpe.Chcesz sprubować pyta blądynki ona tak tylko nie bij mnie tak mocno.


Dwóch kosmitów ląduje na ziemi. Ciemna noc, dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej. Zbliżają się do dystrybutora:- witaj jesteśmy kosmitami mamy pokojowe zamiary chcemy jedynie porozmawiać. Dystrybutor milczy. -chyba zajebie mu z lasera. -zostaw go on wygląda na twardziela. Ponowna próba spełzła na niczym, więc kosmita strzela, a stacja wylatuje w powietrze. Kilometr dalej kosmici otrzepują się z kurzu: -ty skąd wiedziales że to taki twardziel? -Jak byś ty się okręcil dwa razy własnym hujem i wsadził go w ucho, też byś był twardzielem. 

Wraca mąż z polowania, znajduje żonę z kochankiem w łóżku i krzyczy na całe gardło: - Wyłaź z łóżka huju jebany! Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi huja w którego zły mąż celuje z dwururki. Przerażony lowelas krzyczy: -Nie wygłupiaj sie daj mi szanse! Na to mąż: -No dobra, rozbujaj! 

Krasnal zgubił się w piździe i mówi: albo mnie teraz huj strzeli albo krew zaleje... 

Idzie sobie czerwony kapturek przes las i widzi ze sie krzaki trzesa paczy a tam wilk pyta sie wilka: dlaczego masz takie czerwone oczy a wilk na to: spierdalaj qrwa nie widzisz ze sram. 

Polak , Rusek i niemiec pojechali na wakcje. Wpadają do hotelu a tam tylko jedno łóżko. Polak mowi ja spie w srodku. rusek : JA z lewej. a niemiec polozyl sie z prawej.Rano wstaja rusek i niemiec. patrza a tam i ch huje na wierzchu i pelno ich sprmy wszedzie.budza polaka i pytaja :CO TU SIE KURWA DZIALO. A Polak na to : NIE WIEM ..ale mialem dziewny sen ... Jade se na nartach , odwracam sie a tak lawina.. To ja łapie za kijkii i SPIERDALAM ! 

Rosyjscy naukowcy po wielu latach badań ustalili, że gdyby całą wodę ze wszystkich oceanów, mórz, jezior, rzek, stawów, strumyków i wodę zawarta w atmosferze wpuścić do rurki o średnicy 1 cm, to ta rurka musiałaby mieć taką długość, że ja pierdolę !!! 

Przychodzi facet do lekarza a lekarz mu mowi: -Mam dla pana złą wiadomość- jest pan nosicielem wirusa HIV. Koleś na to: -Kurwa co za czasy, własnym dzieciom nie można ufać 


Wywiad z bacą: 
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy? 
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję... 
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka. 
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy. 


Jedzie mąż z żona samochodem, patrzą dziwka na poboczu, więc żona pyta: Marian kto to jest? A wiesz to tirówa daje dupy każdemu za kasę. Hmmm to może bym i ja tak spróbowała? Kasa by sie przydała, co o tym myślisz? Mąż: no spoko ale jak będzie klient to powiedz że za stówę dajesz dupska. Żona stanęła na poboczu podjeżdża gość autem i pyta się: za ile? Za stówę - odpowiada żona. Mma tylko 80 dych. Żona nie wie co zrobić biegnie do męża. Ty on ma tylko 8 dych!. To mu powiedz, że za 8 dych robisz tylko loda. Żona tak powiedziała, gość wyjął kutasa po kolana a ta tak patrzy i patrzy i zaś biegnie do męża: Marian kurwa nie bądź cham pożycz mu te 2 dychy! 

Napierdale se zajaczek przez jas patrzy a tam Bruce Lee trenuje na drzewach. Podchodzi do niego i mowi: Czesz Bruce. A bruce na to: Spierdalaj! Drugiego dnia sytuacja sie powtarza. Trzeciego dnia zajaczek podchodzi do Bruca i mowi: Sluchaj jest taka sprawa. Jutro bede tu przechodzil z panienka. Moglbys mi odpowiedziec czesc to se przed nia zaszpanuje. Bruce po chwili namyslu zgadza sie. Nastepnego dnia Bruce trenuje, widzi zajaczka i wola do niego: Siema! A zajaczek na to: Spierdalaj!!! 

Facet chce złapać robote na budowie. Rozmawia z majstrem czy nie ma nic dla niego. Na to majster do niego a angielski pan umie? Na to facet, a po co na budowie angielski? To idz pan zobacz odpowiada majster. No to poszedł facet na budowe i słyszy dialog pomiedzyt dwoma robotnikami: Heniek! Co!? Łom dej! Co dej! Łom dej! Gdzie dej!? Tu dej! Łokej!!! 

Facet chciał zważyć dziecko, ale wagę miał tylko rzeźnik. -Panie, zważ pan dziecko -Dawaj mija godzina , dwie, wychodzi rzeźnik ujebany po łokcie - 2 i pół kilo bez kości. 

Budzi się dziadek z babką rano i babka gada: Ale miałam sen. Śniło mi się pełne wiadro huji - takich mięciutkich, pachnących i chciałam je tylko dotykać i masować. A dziadek na to : A 'mój' był na wierzchu??? A babka na to : Eee 'twój' był na samym spodzie!!!. Dziadek chodził cały dzień wkurwiony i znów wieczorem położyli się spać. Rano się budzą i dziadek gada: Ale miałem sen! Śniło mi się pełne wiadro cipek - takie mięciutkie, pachnące, różowiutkie - chciałem je dotykać, masować. A babka na to: A 'moja' była na samym wierzchu??? A dziadek na to: Nie! W twojej cipie to wiadro stało !!! 

Mamusiu dlaczego Kasia ma takie rozcięcie zamiast ptaszka? - Bo jak była mała to spadła na nóż. - Aha, to babcia spadła pewnie na siekierę? 

Spotkali się trzej kowboje. Zasiedli razem przy ognisku i rozpoczęli licytację, który z nich jest najtwardszy. Kowboj z Australii powiedział: - Walczyłem kiedyś z dwumetrowym krokodylem i pokonałem go gołymi rękami. Kowboj z Brazylii powiedział: - Zabiłem ważącego pół tony byka uderzeniem pięści. Kowboj z Teksasu nic nie powiedział. Uśmiechał się tylko, rozgrzebując żar z ogniska swoim prąciem... 


Pewna żona nigdy nie zaglądała do pudełka, które mąż od 20 lat trzymał pod łóżkiem. Kiedyś podczas sprzątania postanowiła rzucić okiem do środka. Okazało się, że w pudełku leżały 3 jajka i 10 tys. dolarów. Żona poszła do męża i zapytała go: - Dlaczego w tym pudełku są 3 jajka? Mąż odpowiedział: - Za każdym razem, kiedy Cię zdradzałem, wsadzałem do pudełka jedno jajko. Żonę zamurowało, ale po chwili namysłu stwierdziła, że 3 jajka przez dwadzieścia lat to i tak kilka razy mniej, niż ona musiałaby wrzucić do takiego pudełka. - A co robi tam 10 tys. dolarów? - zapytała. A mąż na to: - Za każdym razem, jak zebrałem 10 sztuk, sprzedawałem je na targu. 


W autobusie pasażer prosi stojąca przy kasowniku kobietę: - Rybeńko, skasuj mi bilet! Dziewczyna bierze bilet i myśli: Nazwał mnie rybeńką, ryba to szczupak, szczupak ma zęby, zęby ma pies, pies to suka, suka to... - Luuudziee, ten człowiek nazwał mnie kurwa!! 


Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: 'Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?' Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół roku. Celnik ze 'ściany wschodniej' po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze 'ściany wschodniej': - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma... 

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadawanie pytań. Mały Bob zabrał głos: - Panie prezydencie, mam trzy pytania: 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał? 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak? 3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów? W tym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz tym razem zabrał głos Joey: - Panie prezydencie, mam pięć pytań: 1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał? 2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak? 3. Czy nie myśli pan, że bomba w Hiroshimie była największym atakiem terrorystycznym wszechczasów? 4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut wcześniej? 5. Gdzie jest Bob? 


Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku było 150 km/h... 180 km/h... 220km/h... 250 km/h... Nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić - jedno wielkie: pizd! Z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi... Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy - O kurwa ,ale jatka! Nic to - myśli - jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc? Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał je na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnicę. Woźnica, podciągając koc i przykrywając swoje urwane nogi, skomli: - Panie, panie! Nawet mnie kurwa nie drasnęło! 


Rozprawa w sądzie : - Za co pan został pobity przez żone? - Za 'ty' - Jak to za 'ty' - No bo żona mówi do mnie: Heniu chodźmy do łóżka, nie kochaliśmy się już trzy miesiące. -A ja na to: Chyba ty


Na lekcji biologii pani sie pyta : - Z czego składa się serce? Jasiu odpowiada: - Z dwóch komór , dwóch przedsionków i nóżek. Pani mówi: - Jasiu serce ma nóżki? - Tak słyszałem jak tata w nocy mówił: No serduszko rozłóż nóżki 

Pani w szkole zapytała dzieci co największego zmieści się do buzi.Odpowiedzi były różne: czereśnia, śliwka, cukierek. Jasio myśli,myśli i nagle mowi: - Chyba to jest lampa. - Jak to Jasiu, przecież to niemożliwe - dziwi się pani - Możliwe, możliwe bo wczoraj wieczorem jak poszedłem spać to słyszalem jak mama mówiła do taty - zgaś lampe to wezme do buzi. 

Egzamin z medycyny, z rozpoznawania narządów. Na stole przed egzaminatorami stoi skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę, wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci, grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi: - Kiełbasa! - Proszę wyjąć - krzyczy egzaminator. W tej chwili student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy postanawiają dać mu 5. Student wychodzi, po czym jeden egzaminator mówi do drugiego: - Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali? 

Mamusia jest w ciąży. Tatuś pyta Jasia co chciałby brata czy siostrzyczkę. Jasiu na to - Ja chciałbym konia na biegunach ale nie wiem czy mamie cipy nie rozerwie. 


Żydki chcialy dyskoteki i poszli do Hansa , hans mówi że im zrobi takie disko ze popamiętają. nagle Icek sie pyta ,,Hans a kto będzie grał?'' na to Hans -Helmut na CKM'ie '' 

Maz dobiera sie do swojej zony, ale ta odmawia: -Jutro ide do ginekologa, musze byc czysta! -W pozadku, ale do dentysty jutro chyba nie idziesz?

TO TYLE :D 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz