2026/01/12

Tragedia w sądzie. Wyrwał się policjantom i odebrał sobie życie. Jest ruch śledczych

 Po tragicznej śmierci Patryka C. w częstochowskim sądzie prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków przez policjantów z komisariatu w Poczesnej. Dwaj młodzi funkcjonariusze rozkuli oskarżonego o usiłowanie zabójstwa, a gdy ten usłyszał na posiedzeniu, że trafi do aresztu, uciekł im i skoczył z czwartego piętra. Zginął na miejscu.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek (9 stycznia) w budynku Sądu Rejonowego przy ul. Rocha w Częstochowie. Dzień wcześniej (8 stycznia) Patryk C. zaatakował łomem obecnego partnera swojej żony, z którą był w separacji. Gdy w piątek sąd zdecydował, że trafi na trzy miesiące do aresztu tymczasowego, wybiegł z sali posiedzeń, przedostał się na czwarte piętro i wyskoczył na patio.— Postępowanie prowadzone jest w dwóch wątkach. Pierwszy dotyczy ewentualnych uchybień ze strony policjantów odpowiedzialnych za konwój. Drugi, standardowy w takich sytuacjach, obejmuje badanie, czy doszło do doprowadzenia mężczyzny do targnięcia się na własne życie poprzez namowę lub udzielenie pomocy — mówi w rozmowie z "Faktem" prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.Patryk C. był podejrzany o popełnienie czterech przestępstw. — Najpoważniejszy zarzut dotyczył usiłowania zabójstwa partnera swojej żony, z którą pozostawał w faktycznej separacji. Do ataku miało dojść rankiem 8 stycznia w małej miejscowości pod Częstochową — dodaje prokurator Ozimek.Według ustaleń śledczych Patryk C. zaatakował mężczyznę, używając metalowego łomu o długości ok. 50 centymetrów oraz noża, zadając mu liczne ciosy w głowę i klatkę piersiową.— Kolejny zarzut dotyczył spowodowania obrażeń ciała u żony podejrzanego. Kobieta miała zostać uderzona metalowym łomem, jednak obrażenia zostały zakwalifikowane jako lekkie — mówi prokurator Ozimek. — Trzeci zarzut odnosił się do złamania sądowego zakazu kontaktowania się i zbliżania do żony na odległość mniejszą niż 50 m. Zakaz ten został orzeczony w lutym 2023 r. w związku z wcześniejszym znęcaniem się nad kobietą. Ostatni zarzut dotyczył posiadania niewielkiej ilości marihuany, ujawnionej podczas przeszukania.

Oskarżony skoczył z czwartego piętra na sądowe patio

Posiedzenie aresztowe odbywało się na parterze budynku sądu. Patryk C. nie był skuty, gdy wysłuchiwał decyzji sądu. Wykorzystał chwilę nieuwagi policjantów i uciekł im aż na czwarte piętro. Dwaj mundurowi, którzy doprowadzili go do sądu, na co dzień pełnią służbę w komisariacie policji w Poczesnej. Z naszych informacji wynika, że to młodzi funkcjonariusze.Prokurator Tomasz Ozimek poinformował "Fakt", że na czwartek, 15 stycznia, zaplanowano sekcję zwłok, która ma ustalić dokładną przyczynę śmierci mężczyzny.

— Policjanci biorący udział w konwoju byli trzeźwi, a od zmarłego pobrano krew do badań toksykologicznych w celu wykluczenia obecności alkoholu lub innych substancji — dodał prokurator Ozimek.

Śledztwo ma wyjaśnić, czy podczas doprowadzenia podejrzanego doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz