100 Bocianów potrzebuje natychmiast pomocy
Ofiary wiatrówek 
BLIK: 733 300 285
KRS: 0000313847
To realnie ratuje życie.
I właśnie dlatego co roku trafiają do nas setki bocianów z połamanymi skrzydłami, przestrzelonymi ciałami i trwałym kalectwem.
Nie mówimy o pojedynczych przypadkach.
Do naszej fundacji trafiają setki, a w skali kraju – tysiące bocianów rocznie. I niemal 99% z nich to ofiary wiatrówek. Nie linii energetycznych. Nie „nieszczęśliwych wypadków”. Tylko celowego strzelania do żywych, chronionych Zwierząt.
Wiatrówka nie jest zabawką.
Śrut łamie skrzydła, rozrywa tkanki, niszczy stawy i organy. Bocian bardzo rzadko ginie od razu. Najczęściej dniami kona w bólu, zanim ktoś go znajdzie. A kiedy trafia do nas – zaczyna się walka o życie: skomplikowane operacje, długie rehabilitacje, miesiące leczenia.
Większość z tych bocianów nigdy nie wróci na wolność.
Bocian z niesprawnym skrzydłem nie poleci.
Zimą nie znajdzie pożywienia.
Bez azylu i codziennego dokarmiania umiera z głodu.
I teraz najważniejsze:
państwo nie dokłada do tego ani złotówki.
Te same instytucje, które mówią o „ochronie gatunkowej”, „symbolu narodowym” i „dobru przyrody”, nie finansują leczenia, rehabilitacji ani utrzymania tych Zwierząt. Cały ciężar – finansowy, organizacyjny i psychiczny – spada na fundacje i Darczyńców.
Prawo pozwala na wiatrówki.
Prawo mówi, że bocian jest chroniony.
A my zbieramy kolejne okaleczone ciała.
To nie jest ochrona.
To jest systemowa hipokryzja, za którą płacą Zwierzęta.
Dziś w naszych azylach żyją bociany, które przeżyły tylko dlatego, że ktoś wpłacił kilka, kilkanaście złotych. One nie mają alternatywy. Jeśli zabraknie pieniędzy – zabraknie jedzenia, leczenia i opieki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz