2026/04/10

Przemyśl: martwe dziecko w śmietniku. Tak jak uczą aborcjonistki

 

W okolicach Przemyśla odnaleziono ciało chłopca urodzonego w siódmym lub ósmym miesiącu ciąży. Maluszek został owinięty warstwą ręczników papierowych i wrzucony do kosza na odpadki. Wstępne wyniki sekcji zwłok nie przesądzają, czy doszło do przedwczesnego porodu z przyczyn naturalnych, czy też do aborcji lub zabicia dziecka tuż po urodzeniu. Jedno wiadomo na pewno: ciało chłopczyka zostało wrzucone do kosza na śmieci, tak jak radzi Aborcyjny Dream Team i inne organizacje proaborcyjne. Jak widać, ich zbrodnicza nauka nie idzie w las… Ile dzieci musi jeszcze zginąć, by aborcjonistki poniosły wreszcie odpowiedzialność?

Chłopiec urodzony w 7. lub 8. miesiącu ciąży. Mógł żyć 

W środę 8 kwietnia w jednym z osiedlowych śmietników w powiecie przemyskim odnaleziono ciało dziecka owinięte w zakrwawione ręczniki papierowe. Matką jest najprawdopodobniej mieszkająca w okolicy 41-latka, która trafiła do szpitala z krwotokiem po przebytym niedawno porodzie. Prokuratura wszczęła śledztwo w kierunku podejrzenia spowodowania śmierci dziecka. Wstępne wyniki sekcji zwłok mówią, że zmarły chłopczyk urodził się w 7. lub 8. miesiącu ciąży, czyli w wieku, wktórym mógłby już samodzielnie przeżyć poza organizmem matki. Ważył około 2 kg. Nie stwierdzono wewnętrznych ani zewnętrznych obrażeń. Nie wiadomo jeszcze, czy śmierć nastąpiła w wyniku samoistnego poronienia, czy też aborcji. Mogło też być tak, że dziecko urodziło się żywe i zostało uśmiercone. Wszystko wyjaśni śledztwo.

Bez względu na to, co ostatecznie było przyczyną śmierci malucha, został on porzucony w śmietniku. Tak jak zupełnie jawnie radzą założycielki Aborcyjnego Dream Teamu i podobnych organizacji!

Aborcjonistki instruują, jak wyrzucić dziecko do śmietnika

„Aborcja tabletkami jest skuteczną metodą nie tylko do 12. tygodnia, ale przez cały okres trwania ciąży”. „Dla wielu osób jest to (…) preferowana metoda” – pisze na swoje stronie Aborcyjny Dream Team. I instruuje kobiety, co zrobić z płodem, który jest tak duży, że nie może zostać spłukany w toalecie. Jednym z sugerowanych sposobów na pozbycie się ciała dziecka jest właśnie wyrzucenie go do śmietnika. „Wyrzucenie szczątków do śmietnika także jest możliwe. Warto jednak zadbać o to, aby były szczelnie opakowane tak, aby przy wywozie śmieci nic nie wzbudziło podejrzeń osób je wywożących” – instruują aborterki. I dodają:  „warto zadbać o to, aby w worku nie było dużo krwi”

Trudno w to uwierzyć, ale koszmarne instrukcje naprawdę znajdują się na stronie organizacji, która twierdzi, że „pomaga” kobietom. Zabójca dziecka spod Przemyśla nie zamaskował, jak widać, ciała maluszka wystarczająco „dobrze”, gdyż zostało ono odkryte. Zakrwawione ręczniki papierowe przykuły uwagę przechodniów lub służb! Ale ilu osobom „udała się” już taka procedura zacierania śladów zbrodni? Tego nikt nie wie…

Chłopczyk z okolic Przemyśla to niestety nie jedyne polskie dziecko, którego ciało znaleziono w ostatnich latach na śmietniku. Aborcjonistki z ADT zapewne zacierają ręce: ich propaganda przynosi konkretne skutki! Jak to możliwe, że organizacja, która zupełnie jawnie radzi na swojej stronie internetowej, jak popełnić morderstwo, a następnie zatrzeć ślady zbrodni, a jednocześnie znieważyć zwłoki, nadal funkcjonuje? Jego założycielki muszą trafić do więzienia, a prowadzona przez nie strona internetowa – musi zostać usunięta. Także nimi, oprócz matki znalezionego w śmietniku malucha, powinna zająć  się prokuratura!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz