Ta historia pokazuje, że do niebezpiecznej sytuacji może dojść w najmniej spodziewanym momencie, a szybka pomoc drugiego człowieka może uratować życie. Pan Mikołaj, młody ratownik pracujący w Stegnie, pomógł dziewczynce, która na plaży zadławiła się żelkiem. Doszło u niej do skrajnego niedotlenienia i utraty przytomności. Ratownik natychmiast zareagował i przywrócił dziecku funkcje życiowe. – Tylko dzięki niemu nasze dziecko jest z nami – relacjonują rodzice dziewczynki. Szczegóły poniżej.
Ratownik w Stegnie ratuje dławiące się dziecko. Apel o czujność do końca wakacji
Choć wakacyjny sezon powoli dobiega końca, Ratownictwo Wodne przypomina ratownikom, że do ostatniej chwili dyżuru muszą pozostać czujni i gotowi do niesienia pomocy. O tym, jak ważna jest szybka reakcja, świadczy zdarzenie na plaży w Stegnie. Dziewczynka zadławiła się żelkiem, przez co doszło do skrajnego niedotlenienia i utraty przytomności. Pan Mikołaj, jeden z pełniących tam dyżur ratowników, natychmiast przystąpił do działania i przywrócił dziecku funkcje życiowe.We wtorek, 25 sierpnia, w mediach społecznościowych Ratownictwa Wodnego opublikowano podziękowania przekazane przez rodziców dziewczynki. Zaznaczyli oni, że ich córka żyje dzięki wiedzy, umiejętnościom i błyskawicznej reakcji pana Mikołaja.– W imieniu naszej rodziny chcielibyśmy serdecznie podziękować Panu Ratownikowi ze Stegny, którego umiejętności i przytomność umysłu pozwoliły uratować naszą córkę. Dziecko zadławiło się żelkiem, co spowodowało skrajne niedotlenienie i utratę przytomności. Ratownik przywrócił dziecku funkcje życiowe i tylko dzięki niemu nasze dziecko jest z nami. Serdecznie pozdrawiamy – przekazali rodzice dziewczynki.
Nagroda dla pana Mikołaja. Ratownictwo Wodne chwali postawę na kąpielisku
Ratownictwo Wodne Sp. z o.o. przekazało również w mediach społecznościowych, że pan Mikołaj otrzymał nagrodę za swoją postawę i szybką reakcję, która pozwoliła uratować dziecko.
- To właśnie takie chwile przypominają nam, jak ogromną odpowiedzialność każdego dnia biorą na siebie ratownicy wodni. Ich czujność, opanowanie i gotowość do działania mogą zdecydować o czyimś zdrowiu i życiu. Jesteśmy dumni, że na naszych kąpieliskach pracują ludzie, na których można liczyć w najtrudniejszych momentach – czytamy we wpisie.W obliczu nagłego zagrożenia kluczowe jest to, aby pod żadnym pozorem nie pozostawać biernym obserwatorem. Niekiedy wystarczy natychmiast zareagować, wezwać służby lub udzielić pierwszej pomocy, aby ocalić czyjeś zdrowie, a nawet życie. Pomaganie nic nie kosztuje, a kilka minut poświęconych osobie w potrzebie może sprawić, że staniemy się dla niej prawdziwym bohaterem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz