Przepraszam, że "żebrzemy" od samego rana, ale jutro jadę po kukurydzę. I nie mam jak zapłacić. Między innymi dzięki Pani Wiolettcie na koncie fundacji jest obecnie 1000zł. Ale to jedyne środki jakimi dysponujemy. Proszę o zasięg
i jeszcze raz przepraszam
naprawdę przekraczam granice, by ratować Azyl. (środki na kurtyny paskowe jeszcze nie przeszły na konto)
Blik 880 301 315
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz