Do połowy września ma zostać przesłuchany notariusz, przed którym Jerzy Ż. zawarł z Karolem i Martą Nawrocką umowę przedwstępną na sprzedaż kawalerki — dowiedział się Onet. To kluczowy moment dla całego postępowania dotyczącego oszustwa — prokurator będzie musiał podjąć decyzję, czy w charakterze świadka przesłucha też obecnego prezydenta.
— Na ten moment dokładna data przesłuchania notariusza nie została wyznaczona, ale ta czynność powinna zostać przeprowadzona do połowy września — mówią Onetowi przedstawiciele Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Chodzi o notariusza, przed którym w 2012 r. Jerzy Ż. zawarł z Karolem i Martą Nawrocką umowę przedwstępną na sprzedaż kawalerki. W połowie czerwca gdański sąd zwolnił go z zachowania tajemnicy notarialnej.
Notariusz odwołał się od tej decyzji, ale sąd oddalił jego zażalenie. Notariusz będzie musiał stawić się na przesłuchanie do gdańskiej prokuratury i odpowiedzieć na pytania śledczych.
Po przesłuchaniu notariusza, decyzja odnośnie prezydenta
Od tego przesłuchania sporo zależy. Jak w lipcu w rozmowie z Onetem podkreślali śledczy, po przesłuchaniu notariusza: "prokurator rozważy zasadność przesłuchania w charakterze świadka prezydenta Karola Nawrockiego".Sprawa dotyczy słynnej w czasie kampanii prezydenckiej "kawalerki pana Jerzego". Karol Nawrocki miał w niejasnych okolicznościach przejąć od Jerzego Ż. mieszkanie w Gdańsku. Rok temu Onet przedstawił ten temat jako pierwszy i w pewnym momencie zdominował on prezydencką kampanię w Polsce.Prokuratura Rejonowa Gdańsk Śródmieście nadal prowadzi postępowanie z artykułu 286 Kodeksu Karnego (dotyczy oszustwa) właśnie w tej sprawie.Oficjalnie śledczy mówią tutaj o postępowaniu dotyczącym: "doprowadzenia pokrzywdzonego Jerzego Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci prawa własności lokalu mieszkalnego, poprzez wprowadzenie go w błąd przy zawieraniu umowy przedwstępnej sprzedaży nieruchomości co do zamiaru uiszczenia całej ceny za sprzedaż oraz co do zapewnienia mu opieki i pomocy w życiu codziennym w zamian za przeniesienie jej własności".W sprawie przesłuchano kilkudziesięciu świadków. Postępowanie zostało przedłużone do 30 września.Jerzy Ż. przebywa w jednym z gdańskich Domów Pomocy Społecznej. Jak ustalił Onet, sąd ustanowił dla niego kuratora, który reprezentuje go m.in. w sprawach urzędowych.
Sprawa kawalerki pana Jerzego i spotkanie u notariusza. O co chodzi
W 2012 r. blisko 30-metrowe mieszkanie pana Jerzego w tej części Gdańska oszacowano na wartość ok. 120 tys. zł.
24 stycznia 2012 r. Marta i Karol Nawroccy zawarli z Jerzym Ż. potwierdzoną notarialnie umowę przedwstępną na zakup od niego mieszkania. W umowie znalazł się zapis, że Karol i Marta Nawroccy "zapłacili na rzecz Jerzego (..) całą cenę sprzedaży w kwocie 120 tys. zł, co Jerzy (...) potwierdza."
Jeszcze w czasie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki przyznał, że nie zapłacił panu Jerzemu 120 tys. zł za kawalerkę przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. — Przekazanie całej kwoty 120 tys. zł panu Jerzemu Ż. byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia — tłumaczył w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim. Ówczesny kandydat na prezydenta zapewniał, że całą kwotę uiścił w ratach, regularnie pomagając panu Jerzemu.— Nie wierzę w to, że Nawroccy zapłacili za to mieszkanie jakiekolwiek pieniądze — mówiła w rozmowie z Onetem Anna Kanigowska, która była opiekunką pana Jerzego z ramienia opieki społecznej. — Pan Jerzy nie miał żadnych pieniędzy. Żył z tego, co dostał z opieki społecznej. Jedzenie też dostawał z opieki społecznej. Gdzie te pieniądze od Nawrockich trafiły? — pytała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz