2026/08/30

Szykuje się nagłe załamanie pogody. Chłód i ulewy uderzą w Polskę, w te dni będzie najgorzej

 

Letnia aura powoli ustępuje miejsca bardziej zmiennej pogodzie. W nadchodzącym tygodniu czekają nas zarówno bardzo ciepłe dni, jak i wyraźne ochłodzenie. Synoptycy zapowiadają też więcej opadów, szczególnie na północy kraju.Koniec sierpnia przynosi wyraźną zmianę charakteru pogody. Choć wciąż możemy liczyć na temperatury przekraczające 25 stopni Celsjusza, coraz częściej pojawiać się będą chmury, przelotne opady i silniejszy wiatr.


Początek tygodnia jeszcze bardzo ciepły. Pojawią się burze i ulewy Niedziela, 30 sierpnia, ma być jednym z najspokojniejszych dni w najbliższym czasie. Według profnoz niemal w całym kraju będzie sporo słońca. Przelotne opady i burze mogą wystąpić przede wszystkim na północy oraz północnym zachodzie, jednak zjawiska te mają być słabe. Temperatura maksymalna wyniesie od 23 do 28 st. C, a najcieplej będzie na południowym wschodzie Polski.Znacznie bardziej dynamiczna aura pojawi się w poniedziałek. Według prognozy przytoczonej przez Onet, prognozuje się temperaturę na poziomie 24-28 st. C, a na południowym wschodzie kraju nawet około 30-32 st. C. Jednocześnie w całej Polsce mogą występować przelotne opady deszczu, burze, porywisty wiatr i ulewy. Lokalnie możliwy będzie również drobny grad. Podobny obraz pogody przedstawia IMGW. Zgodnie z prognozą instytutu na południowo-wschodnich krańcach kraju temperatura może sięgnąć 30 st. C, a suma opadów wyniesie do 15 mm, lokalnie na południowym wschodzie do 20 mm. Podczas burz porywy wiatru mogą osiągać 65 km/h, a punktowo na południowym wschodzie 80 km/h. Wysoko w Sudetach wiatr może rozpędzać się nawet do 90 km/h.W nocy z poniedziałku na wtorek IMGW nadal przewiduje przelotne opady, a miejscami również burze. Temperatura minimalna wyniesie od 12 st. C na północnym zachodzie do 17 st. C na południowo-wschodnich krańcach kraju. W kolejnych godzinach nastąpi stopniowe ochłodzenie.Wtorek i środa przyniosą już zdecydowanie niższe temperatury, szczególnie w północnej części kraju. Według prognoz we wtorek i środę nad morzem termometry pokażą zaledwie 18-19 st. C. W głębi północnej Polski będzie około 20-21 st. C, w centrum 21-23 st. C, natomiast w Małopolsce i na Podkarpaciu temperatura nadal może osiągać 24-25 st. C. Oznacza to wyraźny kontrast pomiędzy północą a południowo-wschodnią częścią kraju.


We wtorek i środę przelotne opady mają wystąpić przede wszystkim na północy. W pozostałych regionach deszcz ma pojawiać się rzadziej, a pomiędzy okresami z większym zachmurzeniem możliwe będą przejaśnienia i chwile ze słońcem. Prognoza IMGW wskazuje na utrzymanie chłodniejszej aury. We wtorek temperatura maksymalna ma wynieść od 18 st. C na północy, przez około 22 st. C w centrum, do 26 st. C na południowym wschodzie. W środę wartości mają być bardzo podobne: od 18 st. C na północy do 25 st. C na południowym wschodzie.IMGW zwraca również uwagę na wiatr. We wtorek będzie on słaby, okresami umiarkowany, z kierunków zachodnich i południowo-zachodnich, a podczas burz porywy mogą dochodzić do 65 km/h. W środę nad morzem wiatr okresami będzie dość silny i w porywach może osiągać 55 km/h. Temperatury nocą będą zdecydowanie niższe niż w ciągu dnia. Na obszarach podgórskich IMGW prognozuje lokalnie spadki do 9-12 st. C.Druga połowa tygodnia przyniesie więcej deszczu. Na północy może spaść 50 mm

W drugiej połowie tygodnia nie ma już być powrotu do stabilnej, letniej pogody. Według prognoz przytoczonych przez Onet przez Polskę mają przechodzić kolejne fronty, które przyniosą więcej chmur, silniejszy wiatr, a miejscami także przelotne opady i burze. W czwartek i niedzielę najbardziej mokro ma być na północy, natomiast piątek i sobota mogą przynieść opady w każdym regionie kraju.Największe sumy opadów prognozowane są dla północnej części Polski. Do niedzieli na obszarze od Pomorza po Podlasie może spaść 30-40 mm deszczu, a na Wybrzeżu nawet 50 mm. Według Onetu oznaczałoby to ponad połowę miesięcznej normy opadów. W pozostałej części kraju sumy mają być niższe i średnio wyniosą 15-30 mm. Jednocześnie temperatura ponownie zacznie mocno się różnicować. W czwartek i piątek północ kraju ma być chłodniejsza, z temperaturami na poziomie 18-21 st. C, podczas gdy na wschodzie i południu możliwe będą wartości przekraczające 25 st. C. W weekend nad Polskę ma wkroczyć większa fala chłodu. Wówczas na przeważającym obszarze kraju termometry mogą wskazać maksymalnie 16-20 st. C.Prognoza IMGW na czwartek i piątek również pokazuje utrzymanie zmiennej aury. W czwartek przewidywane są przelotne opady, a lokalnie na zachodzie także burze. Temperatura maksymalna ma wynieść od 18 st. C nad morzem do 26 st. C na południowym wschodzie. W piątek będzie jeszcze chłodniej nad Bałtykiem, gdzie prognozowane jest 17 st. C, około 20 st. C w centrum i do 24 st. C na południowym wschodzie. IMGW przewiduje również umiarkowany, okresami dość silny i porywisty wiatr.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz