Prezes PiS Jarosław Kaczyński publicznie uderzył w Mateusza Morawieckiego w sporze o kryptowaluty. Były premier odpowiedział mu jeszcze tego samego dnia. Spór odsłania coraz głębsze różnice między politykami związanymi wcześniej z jednym obozem. W tle pojawia się także sprawa Michała Moskala i jego kontaktów z przedstawicielem Zondacrypto.Konflikt wokół kryptowalut narasta od kilku miesięcy. Jarosław Kaczyński opowiada się za całkowitym zakazem działalności kryptowalutowej w Polsce, natomiast Mateusz Morawiecki sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu. Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po ujawnieniu informacji dotyczących spotkania posła Michała Moskala z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Różnice dotyczące rynku kryptowalut nakładają się przy tym na trwający już polityczny konflikt między Kaczyńskim a byłym premierem.Jarosław Kaczyński odniósł się na platformie X do nagrania z wywiadu z Mateuszem Morawieckim. Były premier przekonywał w nim, że kryptowaluty nie powinny zostać w Polsce zakazane. Prezes PiS odpowiedział wpisem, w którym zakwestionował wcześniejszą postawę Morawieckiego wobec tego rynku.
– Zdumiewa mnie, jak szybko niektórzy zmieniają maski. O zakazie kryptowalut w Polsce wielokrotnie mówiłem osobiście, co więcej, zainicjowałem złożenie w tej sprawie ustawy. Jeśli chodzi o sceptycyzm Mateusza Morawieckiego wobec tego rynku, to z naszych spotkań jako żywo go sobie nie przypominam. Żeby było jasne: optymizmu też nie – napisał Jarosław Kaczyński na platformie X.Do wpisu prezes PiS dołączył fragment rozmowy z Morawieckim. Właśnie w tym nagraniu były premier sprzeciwiał się wprowadzaniu całkowitego zakazu kryptowalut.Reakcja Morawieckiego pojawiła się szybko. Polityk nie odniósł się jednak wyłącznie do samej różnicy zdań dotyczącej przyszłych regulacji. W swoim wpisie skierował uwagę na inny wątek i opublikował fotografię Jarosława Kaczyńskiego z posłem Michałem Moskalem.
– To chyba nie jest dziś Pana największy problem z kryptowalutami, Panie Prezesie – napisał Mateusz Morawiecki.Zdjęcie dołączone przez Morawieckiego nawiązywało do wydarzeń z 7 sierpnia 2025 roku. Wtedy Michał Moskal, wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego, miał spotkać się na Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem. W spotkaniu uczestniczył również były funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego Artur Chodziński.
Według przekazanych informacji giełda Zondacrypto upadła kilka miesięcy później. Wkrótce po spotkaniu Moskal zaczął natomiast aktywnie angażować się w kwestie dotyczące rynku kryptowalut w Sejmie. Jednym z jego działań było skierowanie pisma do przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w obronie branży.To właśnie afera związana z giełdą Zondacrypto stała się jednym z głównych elementów wielomiesięcznego sporu między Kaczyńskim a Morawieckim w sprawie kryptowalut.
W kwietniu 2026 roku Jarosław Kaczyński zadeklarował poparcie dla całkowitego zakazu kryptowalut. Jednocześnie zaprzeczał, aby Prawo i Sprawiedliwość miało cokolwiek wspólnego z aferą dotyczącą giełdy.
Miesiąc później, jak wynika z przekazanych ustaleń dziennikarskich, prezes PiS polecił przygotowanie projektu ustawy zakazującej działalności kryptowalutowej. Decyzja miała zaskoczyć część parlamentarzystów tego ugrupowania, w tym Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka.Projekt przewidywał daleko idące rozwiązania. Wśród nich znalazła się możliwość blokowania rachunków kryptoaktywów przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przepisy miały również przewidywać kary sięgające 10 lat więzienia.Morawiecki przeciwko zakazowi. Polityczny konflikt z PiS narastał
Mateusz Morawiecki od początku krytycznie oceniał pomysł całkowitego zakazu kryptowalut. W Radiu Zet otwarcie zadeklarował, że jest przeciwnikiem takiego rozwiązania. Podkreślał również, że nie podpisał przygotowanego projektu i nie uczestniczył w konsultacjach dotyczących nowych przepisów.Były premier zarzucił też części polityków PiS brak konsekwencji w tej sprawie. Wymienił przy tym Jacka Sasina i Janusza Kowalskiego. Jacek Sasin odpowiedział później Morawieckiemu, zarzucając mu prowadzenie "publicznego spektaklu przeciwko własnemu obozowi".
Spór o kryptowaluty rozwijał się równolegle z coraz poważniejszym konfliktem politycznym wewnątrz dotychczasowego środowiska Prawa i Sprawiedliwości. Już w kwietniu Morawiecki założył stowarzyszenie Rozwój Plus. W PiS uznano jego powstanie za sprzeczne ze statutem partii.
Kolejny etap nastąpił w lipcu. Blisko 40 posłów związanych z Morawieckim nie złożyło wymaganego oświadczenia i utworzyło osobny klub w Sejmie. W sierpniu Prawo i Sprawiedliwość formalnie wykluczyło tych parlamentarzystów.
Sam Morawiecki zapowiedział dalszy rozwój swojego projektu politycznego. Zgodnie z jego deklaracją nowa partia ma powstać najpóźniej 15 października. Publiczna wymiana zdań z Jarosławem Kaczyńskim dotycząca kryptowalut nastąpiła więc już w czasie otwartego politycznego rozłamu między byłym premierem a jego dawnym ugrupowaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz