Ministerstwo Zdrowia chce odchudzić listę darmowych leków dla seniorów nawet o 1,5 tysiąca pozycji. Resort opublikował zarządzenie, które ma zmusić producentów do obniżenia cen najdroższych preparatów. "Gazeta Wyborcza" donosi, że jeśli firmy farmaceutyczne nie zgodzą się na obniżki, ich produkty zostaną wykreślone z zestawienia dla osób powyżej 65. roku życia.
Ministerstwo Zdrowia opublikowało zarządzenie wprowadzające nowe zasady porządkowania listy bezpłatnych leków dla osób powyżej 65. roku życia. Resort zamierza informować producentów, że ich preparat jest zbyt drogi na tle konkurencji i oczekiwać obniżenia ceny pod groźbą usunięcia z wykazu.
"Potrzebujemy silnych narzędzi negocjacyjnych, które pozwolą zapewnić pacjentom jak najszerszy dostęp do leczenia w ramach dostępnego budżetu" - napisał resort w komunikacie po ukazaniu się dokumentu. Za zbyt drogi lek uznany zostanie każdy produkt, którego dobowa dawka kosztuje o ponad 50 proc. więcej od dawki preparatu wyznaczającego limit finansowania.Jeśli na rynku jest dostępny bezpieczny i skuteczny lek, który kosztuje 40 zł, państwo nie powinno płacić 400 zł za taki sam lek o innej nazwie handlowej - tłumaczyła wiceminister Katarzyna Kacperczyk na spotkaniu z dziennikarzami, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".Firma farmaceutyczna otrzyma 7 dni na zajęcie stanowiska. Będzie mogła przedstawić prognozę wpływu wykreślenia leku na jego dostępność lub zaproponować alternatywne rozwiązanie, np. nieoficjalne obniżenie ceny w formie zwrotu części przychodów do NFZ.
Miliardowe wydatki i deficyt w kasie NFZ
Potrzeba oszczędności wynika z rosnących kosztów programu i trudnej sytuacji finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia. Wykaz bezpłatnych leków wprowadzono jesienią 2016 r. dla osób powyżej 75. roku życia i obejmował on początkowo 1129 pozycji. W 2023 r. granicę wieku obniżono do 65 lat, co doprowadziło do rozrostu listy do niemal 4 tys. preparatów. W efekcie koszt dopłat wzrósł z początkowych kilkuset milionów złotych do 3,5 mld zł w 2025 r.Ciężar finansowania dopłat przeniesiono z budżetu państwa na NFZ, w którego kasie w tym roku brakuje co najmniej 14 mld zł. Resort szacuje, że odchudzenie zestawienia może przynieść około 1,5 mld zł oszczędności, choć proces ten będzie długotrwały i zauważalne efekty da w przyszłym roku.
W nowym zarządzeniu Ministerstwo Zdrowia zaznaczyło, że działa w oparciu o przepisy o Radzie Ministrów, podkreślając realizację polityki całego rządu.
Kontrowersje wokół planowanych cięć
Sprawa ewentualnego skrócenia wykazu wywoływała w ostatnich miesiącach liczne dyskusje. W kwietniu poseł Janusz Cieszyński ujawnił pismo wiceminister Katarzyny Kacperczyk do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z prośbą o analizę wariantów zmian na liście. "Złamano zasady, bo zlecenie nie zostało opublikowane w Internecie. Ciekawe, ile jeszcze ukrytych przed Polakami cięć planuje pani Grenda?" - napisał Cieszyński na platformie X.
"Nieprawdą są doniesienia o rzekomych ograniczeniach w dostępności darmowych leków 65+. Wręcz przeciwnie! Zwiększyliśmy nakłady" - napisało w odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia.Z darmowego zestawienia mogą zniknąć również leki niemające odpowiedników, które zostaną uznane za nieefektywne kosztowo. Przykładem analizowanym przez resort jest szczepionka przeciw RSV dla osób w wieku 65+.Z danych publikowanych na stronie ez zdrowie wynika, że na refundację tej szczepionki dla seniorów wydano prawie 450 mln zł, podczas gdy spadek hospitalizacji w tej grupie wiekowej przyniósł NFZ oszczędności rzędu 246 tys. zł. Dla porównania, ta sama szczepionka podawana kobietom w ciąży wyraźnie zmniejszyła liczbę hospitalizowanych niemowląt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz