W ręce dolnośląskiej policji wpadł mężczyzna, który w jednym z sanatoriów w Cieplicach podawał się za masażystę. Kobieta, która zgodziła się na zabieg zorientowała się, że coś jest nie tak, gdy zaczął ją obmacywać.
- Mężczyzna pojawił się wieczorem na terenie jednego z obiektów uzdrowiskowych w Cieplicach. Wykorzystał nieuwagę personelu i wszedł do jednego z pokoi kuracjuszek, były w nim dwie kobiety. Przedstawił się, jako zatrudniony w sanatorium masażysta i zaproponował im wykonanie masażu. Jedna z kobiet zgodziła się na usługę - opowiada podinspektor Edyta Bagrowska z policji w Jeleniej Górze. - Zachowanie mężczyzny szybko jednak wzbudziło jej niepokój i sprzeciw. W trakcie wykonywanego masażu mężczyzna miał dotykać ją w miejsca intymne - mówi policjantka.
Gdy kobieta zaczęła protestować, 56-latek szybko uciekł z pokoju. Zawiadomiono policję. Ta obejrzała nagrania z monitoringu i szybko ustaliła, kim jest fałszywy masażysta. Mężczyzna został zatrzymany, a prokurator postawił mu zarzut dotyczący dopuszczania się innej czynności seksualnej. Jest objęty dozorem policji.
- Jeśli okaże się, że tego typu działań 56-latek ma więcej na swoim koncie, grozić mu może kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje teraz sąd - mówi Edyta Bagrowska.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz