2026/08/10

W Smoleńsku doszło do zbrodni? Kaczyński oskarża Rosjan i uderza w Tuska

 „Radykalny brak poparcia dla Donalda Tuska i jego rządu to zapowiedź zmiany władzy w Polsce” - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie. Zapowiedział, że po zmianie władzy powstaną nowe instytucje, które zabezpieczą sprawę „polskiej praworządności i demokracji”.

Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości z prezesem Jarosławem Kaczyńskim na czele w poniedziałek rano złożyła wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

Kaczyński uderza w Tuska na miesięcznicy smoleńskiej

Podczas wystąpienia, które było zakłócane przez manifestujących, prezes PiS ocenił, że „dzisiejszy radykalny brak poparcia dla Tuska i jego rządu to zapowiedź zmiany władzy”. Zapowiedział też, że po zmianie władzy powstaną instytucje, które zabezpieczą sprawę polskiej praworządności i demokracji, a także - jak mówił Kaczyński - uniemożliwią działań takich jak „zajmowanie telewizji czy prokuratury”.

Kaczyński powiedział też, że w Smoleńsku doszło do zbrodni dokonanej przez rosyjskie władze, którym mogli pomagać polscy współpracownicy. To jest bardzo prawdopodobne - zaznaczył polityk. 

Prezes PiS: Przyjdzie dzień zwycięstwa

Oświadczył też, że uroczystości smoleńskie wciąż będą się odbywać i „żadne wrzaski lumpen proletariatu tego nie zmienią”. Podkreślił, że przyjdzie „dzień zwycięstwa”, w którym ukarani zostaną wszyscy ci, którzy „stali za tą zbrodnią”.

Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy - oświadczył.

Na Placu Piłsudskiego w poniedziałek zebrali się zarówno sympatycy, jak i przeciwnicy PiS. Porządku zaś pilnowała policja, w tym funkcjonariusze prewencji, niektórzy z nich mieli na sobie niebieskie kamizelki z napisem „zespół antykonfliktowy”. To policjanci, których zadaniem jest deeskalacja i obniżenie napięcia podczas masowych wydarzeń. Funkcjonariusze błyskawicznie reagowali wobec osób wykazujących agresję.

Katastrofa w Smoleńsku. Zginęła polska para prezydencka

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu TU-154 wiozącego polską delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i pierwsza dama Maria Kaczyńska, przedstawiciele rządu i parlamentu, najwyżsi dowódcy wojska, przedstawiciele duchowieństwa i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz