Horror w stanie Ohio wyszedł na jaw, gdy odkryto szesnaścioro dzieci więzionych przez blisko cztery lata w jednym pokoju. Rodzeństwo było odcięte od świata i wyglądało niemal jak dzikie zwierzęta. Przed sądem ważą się losy oskarżonych opiekunów, którzy mają zostać poddani badaniom psychiatrycznym.
Wstrząsające odkrycie w wiejskim domu w stanie Ohio wciąż budzi ogromne emocje. Do mediów trafiają kolejne szczegóły tej sprawy, a przed sądem ważą się losy czwórki oskarżonych opiekunów, którzy więzili szesnaścioro dzieci w skrajnie zaniedbanych warunkach. Jak podaje portal ABC 6, obrońca jednej z oskarżonych kobiet, Elizabeth Siders, złożył właśnie wniosek o przeprowadzenie badań psychiatrycznych, które mają wykazać, czy jego klientka może w ogóle odpowiadać przed sądem.Wniosek złożony w sądzie we wtorek, 4 sierpnia, wskazuje, że kobieta może cierpieć na poważne zaburzenia psychiczne. Zdaniem mecenasa Thomasa Stolly'ego mogły one wpłynąć na jej zdolność do udziału w obronie oraz na postrzeganie rzeczywistości w momencie popełniania czynów. Adwokat uważa, że oskarżona mogła nie rozumieć bezprawności swojego postępowania ani konsekwencji swoich działań.Jak podaje portal en.newsner.com, Elizabeth Siders jest ostatnią z czwórki oskarżonych dorosłych, wobec której zażądano oceny stanu zdrowia psychicznego. Sąd zatwierdził już wcześniej badania dla pozostałych podejrzanych: Gary’ego Sidersa starszego, Christiny Siders oraz Gary’ego Sidersa młodszego. Cała czwórka usłyszała zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo i nie przyznała się do winy.Obrońca Elizabeth Siders w rozmowie ze stacją WSYX przekonywał, że wizerunek kobiety przedstawiany przez śledczych jako „czyste zło” odbiega od rzeczywistości. Jego zdaniem oskarżona nie ma w oczach złości, która jest nieodłącznym elementem zła.Prawda o dramacie w hrabstwie Vinton wyszła na jaw pod koniec czerwca 2026 roku. Funkcjonariusze przybyli na posesję z nakazem aresztowania Gary’ego młodszego w związku z majowymi incydentami dotyczącymi publicznego nieobyczajnego zachowania. Na miejscu policjanci odkryli jednak uwięzione dzieci.Z ustaleń śledczych wynika, że szesnaścioro rodzeństwa było przetrzymywanych w pomieszczeniu o wymiarach zaledwie około 3,6 na 3,6 metra przez blisko cztery lata. Dzieci były całkowicie odcięte od świata zewnętrznego. Żadne z nich nie chodziło do szkoły, a najstarsza dziewczynka nie potrafiła napisać własnego imienia. Prokurator generalny Ohio, Andy Wilson, przyznał, że dzieci wyglądały niemal jak dzikie zwierzęta.
Historia rodziny pokazuje, że problemy z prawem ciągnęły się za nimi od lat. Gary młodszy i Elizabeth pobrali się w 2008 roku (kobieta miała wtedy 15 lat) i doczekali się szesnaściorga dzieci. W 2022 roku urodziły się bliźnięta, które zmarły wkrótce po narodzinach, a kolejne bliźniaki przyszły na świat w 2024 roku. Już w 2021 roku zgłaszano sprawę ich nieobecności w szkole, jednak postępowanie umorzono, bo służby nie były w stanie zlokalizować rodziny.
Groźby śmierci pod adresem krewnych i wyjście dziadka ze szpitala
Odkrycie skandalicznych warunków uderzyło również w dalszych krewnych oskarżonych. Ronnie Fletcher, mąż jednej z córek Gary’ego starszego, wyznał w rozmowie z telewizją WOWK-TV, że rodzina jest zdruzgotana i nie miała pojęcia o dramacie dzieci. Zapewnia, że gdyby o tym wiedzieli, natychmiast pomogliby maluchom lub posprzątali dom. Niewiedza nie uchroniła ich jednak przed gniewem opinii publicznej – Fletcher ujawnił, że pod adresem krewnych kierowane są groźby śmierci, w których ludzie piszą o rozstrzelaniu i spaleniu.
W międzyczasie Gary Siders starszy opuścił szpital, do którego trafił z powodu poważnych problemów zdrowotnych. Sąd zmodyfikował warunki jego kaucji. Mężczyzna został zwolniony, ale musi nosić nadajnik GPS, poddawać się testom na obecność alkoholu i narkotyków oraz na bieżąco informować sąd o zmianie adresu czy telefonu.
Sprawa trafiła do ławy przysięgłych po tym, jak oskarżeni zrezygnowali z przesłuchań wstępnych. Sąd nałożył również zakaz wypowiadania się publicznie na temat niektórych wątków śledztwa. Obecnie sąd ma podjąć decyzję w sprawie wniosku o zbadanie poczytalności Elizabeth Siders.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz