2026/08/06

Seks w czasie pracy w urzędzie w Radomiu. Para straciła posady

 Dwoje pracowników Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu straciło posady po tym, jak współpracownicy usłyszeli odgłosy intymnego zbliżenia dobiegające z jednego z pomieszczeń. Do zdarzenia doszło w godzinach pracy. Dyrekcja placówki zareagowała natychmiast, rozwiązując z parą umowy za porozumieniem stron.


Do incydentu w radomskim Miejskim Urzędzie Pracy doszło w piątek, 31 lipca. Jak donosi "Gazeta Wyborcza", pracownicy placówki usłyszeli dźwięki świadczące o intymnym zbliżeniu, które dochodziły z jednego z zamkniętych pomieszczeń.
O sytuacji telefonicznie poinformowano dyrektora urzędu Łukasza Molendę, który przebywał wówczas na urlopie. Reakcja przełożonych była błyskawiczna i spotkanie pary zostało przerwane.W poniedziałek dwoje pracowników wezwano na rozmowę, podczas której zdecydowano o zakończeniu z nimi współpracy. - Sprawa jest tak żenująca, że nawet nie wiem, jak to komentować - powiedział "Wyborczej" dyrektor Molenda.

Wyjaśnił, że choć nikt nie przyłapał pary w jednoznacznej sytuacji, to poszlaki były wystarczająco poważne, by podjąć kroki kadrowe.

- Doszedłem do wniosku, że zachowamy powagę urzędu, gdy rozwiążemy z nimi umowy za porozumieniem stron - przekonuje Molenda.Byli już pracownicy byli zatrudnieni w urzędzie od wielu miesięcy. Z racji formy rozwiązania umów nie otrzymają odprawy. Molenda wyjaśnił, dlaczego zrezygnował ze zwolnienia dyscyplinarnego. W jego ocenie moralność "nie podlega ocenie i nie może być przyczyną zwolnienia w trybie art. 52 kodeksu pracy".Po nagłośnieniu incydentu Miejski Urząd Pracy w Radomiu wydał oficjalny komunikat, w którym zaznaczono, że "zachowania naruszające powagę urzędu są nieakceptowalne".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz