2026/08/21

ZADEN SZANUJACY SIE SZPITAL NIE POWINIEN ZATRUDNIAC TEJ PANI BO ONA MORDUJE NIE LECZY !!!!!!!!

 

Przeciwnicy aborcji zapowiadają kolejny protest przed szpitalem na Brochowie, choć Gizela Jagielska nie złożyła dokumentów na stanowisko ginekologa i nie ma takich planów. Lekarka uważa działania organizacji pro-life za nękanie i podjęła już kroki prawne.

Jak informowaliśmy wcześniej, Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza na Brochowie stał się celem telefonicznej akcji przeciwników aborcji. Do placówki dzwoniły osoby sprzeciwiające się możliwemu zatrudnieniu Gizeli Jagielskiej. Jak przekazała dyrekcja, część rozmówców wyzywała pracowników, próbowała ich zastraszać, a nawet kierowała groźby karalne.

Organizacje pro-life rozpoczęły również protesty przed szpitalem. Tymczasem sama lekarka przekazała redakcji TuWrocław, że nie składa dokumentów w trwającym naborze na stanowisko ginekologa i nie zamierza tego robić. Obecnie, z tego co mi wiadomo, nie ma konkursu na stanowisko, którym byłabym zainteresowana – mówi Gizela Jagielska.

Lekarka odniosła się również do działań podejmowanych przez przeciwników aborcji.

Protesty organizowane przez organizacje pro-life w obecnym kształcie uważam za nękanie i obrałam już odpowiednią drogę prawną – dodaje.

Konkurs i protest przesunięte

Termin konkursu w szpitalu przesunięto z 14 na 20 sierpnia. W ślad za tą zmianą organizatorzy antyaborcyjnej manifestacji przełożyli również swój protest.

Dyrekcja szpitala zapewnia jednak redakcję TuWrocław, że zmiana terminu konkursu nie ma żadnego związku z zapowiadanymi protestami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz