Jak dowiadujemy się z najnowszego "Indeksu cen w sklepach detalicznych" udostępnionego "Faktowi", w sklepach najbardziej zdrożały ostatnio napoje bezalkoholowe. W TOP5 drożyzny nie zabrakło też chemii gospodarczej, pieczywa, słodyczy, a także środków higieny osobistej. Na 17 rodzajów produktów 12 podrożało, a tylko 5 potaniało. Wśród tych drugich królują tłuszcze, w tym masło, ale też znalazły się używk — w tym kawa. Eksperci ostrzegają przed powrotem drożyzny i jako główny powód wskazują drogie paliwa.
Według "Indeksu cen w sklepach detalicznych" autorstwa UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito, w lipcu codzienne zakupy w sklepach zdrożały średnio o 1,9 proc. rok do roku. W przypadku dwunastu rodzajów produktów mamy wzrosty, a w przypadku pięciu — spadki. Najbardziej zaskakuje to, co dzieje się z tłaszczami, nabiałem i z używkami.Pieczywo wśród liderów drożyzny
Na 17 analizowanych kategorii najbardziej wzrosły ceny napojów bezalkoholowych (+5,6 proc.), chemii gospodarczej (+5,4 proc.), pieczywa (+5,2 proc.), a także słodyczy i deserów (+5,1 proc.). W trzech ostatnich segmentach dynamika pozostała zbliżona do czerwcowej, natomiast w przypadku napojów wzrosła z 3,2 do 5,6 proc.— Napoje bezalkoholowe są obecnie pod presją kosztową, związaną z zapowiadaną podwyżką podatku cukrowego. Jednak istotniejszym czynnikiem mogą być koszty systemu kaucyjnego. Sieci handlowe wprawdzie starają się go wykorzystać, żeby zwiększyć własną sprzedaż. Natomiast sprawna obsługa zwrotu opakowań jest kosztowna, więc jest możliwe, że delikatnie próbuje się obciążyć nią nabywców — wyjaśnia dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.Do tego dr Justyna Rybacka z Uniwersytetu WSB Merito zaznacza, że wspólnym mianownikiem staje się rosnąca cena paliwa. To determinuje wyższe koszty logistyki, transportu i produkcji. — Transport wody sprzedawanej za 1 złoty za kilogram jest droższy niż makaronu po 4 zł za kilogram, więc wzrost cen oleju napędowego mógł odbić się właśnie na napojach — dodaje dr Marek Szymański.
Kolejną grupę w zestawieniu tworzą środki higieny osobistej (+3,9 proc.), karmy dla zwierząt (+3,8 proc.), warzywa (+3,7 proc.) oraz ryby (+3,6 proc.). Poszczególne kategorie znalazły się jednak na podobnym poziomie wskutek przeciwnych zmian. W czerwcu karmy (+1,5 proc.) i warzywa (+0,8 proc.) mniej zdrożały rdr. niż środki higieny (+5,1 proc.) i ryby (+4,5 proc.).
— Większość karm na polskim rynku jest sprowadzanych z innych krajów, np. z Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii. Wysokie ceny paliwa przekładają się więc na koszty transportu tych produktów. Do tego dochodzą drogie nośniki energii, bo produkcja, zwłaszcza karmy suchej, jest energochłonna. Z kolei w przypadku warzyw niższa podaż może przekładać się na wzrost cen. Jak podaje GUS, produkcję warzyw gruntowych ocenia się na poziomie niższym o 4,5 proc. w porównaniu do 2025. Patrząc miesiąc do miesiąca, znaczenie może mieć też sezonowość — zauważa dr Justyna Rybacka. Umiarkowaną dynamikę wzrostu cen odnotowano w przypadku mięsa (+2,5 proc.), owoców (+2,3 proc.), dodatków spożywczych (+1,2 proc.) oraz wędlin (+1,1 proc.).— W przypadku artykułów sypkich od kilku miesięcy jesteśmy świadkami falowania wskaźnika od wyraźnych spadków do równie wysokich w ujęciu bezwzględnym wzrostów. To sugeruje wpływ promocji w sieciach handlowych. Zapasy u producentów podstawowych produktów w tym samym czasie były dość stabilne, poza cukrem — zwraca uwagę dr Marek Szymański.
Kupujesz pieczywo w dyskoncie? Ewa Wachowicz ma dla klientów ważną radę
Co się dzieje z masłem i z nabiałem?
Największe spadki cen ponownie odnotowały dwie kategorie, tj. produkty tłuszczowe (-14,3 proc.) i nabiał (-2,9 proc.). Spadek cen tłuszczów utrzymuje się kolejny miesiąc (w czerwcu -14,9 proc.). Jednocześnie pogłębił się spadek cen nabiału (z -1,2 proc. do -2, proc. rdr.). Ekspert z Uniwersytetu WSB Merito przewiduje, że tłuszcze przez dłuższy czas będą dostępne w niskich cenach. To wynik dobrych plonów rzepaku przed rokiem.
Powrót drożyzny
Różnica między największym wzrostem cen a najmocniejszym spadkiem sięga 19,9 p.p. Cztery kategorie podrożały o ponad 5 proc. Natomiast pięć rodzajów produktów znalazło się na minusie.
Jak jednak podsumowuje dr Justyna Rybacka, obecne wyniki pokazują znaczącą polaryzację rynku. W świetle zmian związanych ze wzrostem cen paliw oraz sytuacją geopolityczną, musimy mieć na uwadze, że wiele kategorii może poważnie zdrożeć w okresie jesienno-zimowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz