Decyzje ułaskawieniowe prezydenta Karola Nawrockiego oraz ujawnione kulisy przesłuchania lidera opozycji wywołały burzę w debacie publicznej. Na kanale Gońca Mirosław Oczkoś bezlitośnie ocenił stan polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wskazał na postępującą degradację kluczowych instytucji państwa, które ulegają politycznym naciskom i kolesiostwu. Czy Polska bezpowrotnie osuwa się w stronę systemowej anarchii?Ostatnie decyzje prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu lidera kibiców Legii Warszawa oraz prawicowego działacza Adama Borowskiego wywołały falę krytyki.
Szczególne emocje budzi sprawa kibica Legii, który o uchylenie dwuletniego zakazu stadionowego za wejście na płot poprosił prezydenta osobiście podczas audycji telefonicznej na żywo w Kanale Zero. Kilka miesięcy później prezydent spełnił tę prośbę.Jak zauważa Mirosław Oczkoś, cała sytuacja obnaża dramatyczny spadek powagi najważniejszego urzędu w państwie.
„Społeczność w Polsce czy Polki i Polacy zrozumieli, że jest coś takiego jak ułaskawienie w sensie kabaretowym przez Andrzeja Sebastiana Dudę”
– przypomina, nawiązując do dawnego ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przed wydaniem prawomocnego wyroku.
Oczkoś ostrzega, że używanie aktu łaski do spraw tak błahych jak zakazy stadionowe to skrajnie niebezpieczny precedens: „To, że tego narzędzia ułaskawienia używa się do zakazu stadionowego, to jest niesamowite. To prowadzi nas naprawdę na takie manowce wielu możliwości, za co jeszcze”.
Zdaniem eksperta, takie traktowanie prawa prowadzi do skrajnej destrukcji autorytetu państwa: „Nasze państwo przypomina jednak państwoZastraszanie prokuratury i uderzenie w wolne media
rugim palącym problemem polskiego systemu prawnego są ujawnione przez redakcję Gońca nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież. Wynika z nich, że lider PiS na samym wstępie przesłuchania otwarcie groził prokurator, zapowiadając jej rozliczenie, gdy jego partia powróci do władzy. Reakcja samej instytucji na te groźby okazała się jednak zdumiewająca – zamiast bronić swojej pracownicy, prokuratura skupiła się na ściganiu dziennikarzy za rzekomy przeciek i grożeniu redakcji odpowiedzialnością karną.
„Jestem zdumiony, że jest brak reakcji na groźbę, a grożenie Gońcowi za to, że taką rzecz ujawnił”
– komentuje oburzony Mirosław Oczkoś.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/osmieszony-akt-laski-i-grozby-w-prokuraturze-miroslaw-oczkos-nasze-panstwo-przypomina-panstwo-zlepione-z-puszek-po-piwie-s-jsch-100826 zlepione z różnych puszek po piwie, gumy do żucia, trochę tak, jakby Polskę składał Adam Słodowy”.Zastraszanie prokuratury i uderzenie w wolne media
rugim palącym problemem polskiego systemu prawnego są ujawnione przez redakcję Gońca nagrania z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego w sprawie tzw. dwóch wież. Wynika z nich, że lider PiS na samym wstępie przesłuchania otwarcie groził prokurator, zapowiadając jej rozliczenie, gdy jego partia powróci do władzy. Reakcja samej instytucji na te groźby okazała się jednak zdumiewająca – zamiast bronić swojej pracownicy, prokuratura skupiła się na ściganiu dziennikarzy za rzekomy przeciek i grożeniu redakcji odpowiedzialnością karną.
„Jestem zdumiony, że jest brak reakcji na groźbę, a grożenie Gońcowi za to, że taką rzecz ujawnił”
– komentuje oburzony Mirosław Oczkoś. W jego ocenie sytuacja ta jest bezpośrednim pokłosiem wieloletniej dewastacji prokuratury przez poprzednią ekipę rządzącą. „Wprowadzono tym zarządzanie strachem, bo to na tym to polegało”
– wyjaśnia analityk, wskazując, że prokuratorzy, obawiając się kolejnych zmian politycznych, wolą unikać konfrontacji z wpływowymi politykami.Równi i równiejsi wobec prawa
Obecny stan wymiaru sprawiedliwości tworzy niebezpieczną dychotomię, w której status prawny obywatela zależy od jego politycznych powiązań i grubości portfela. Podczas gdy zwykli ludzie muszą latami czekać na rozstrzygnięcia prostych spraw sąsiedzkich czy spadkowych, osoby z politycznego świecznika oraz ich znajomi mogą liczyć na specjalne traktowanie.Oczkoś wskazuje na porażający wniosek, jaki płynie z obecnych działań instytucji państwowych: „Ścigają gościa, który porównał Nawrockiego do Shreka – to pół Polski się śmieje (...). I teraz dziennikarz za to, że pokazał, jak to może wyglądać, czy jak to wygląda, że jak jesteś wysoko u władzy, masz pieniądze i masz koneksje, to mogą ci skoczyć”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz