- Wszyscy jesteśmy w emocjach. To pierwsza taka sytuacja w naszej szkole - przyznaje dyrektor SP Mieszkowice, gdzie doszło dziś do ataku na nauczycielkę. Napastnikiem okazał się... 8-Jak poinformował nas jeden z czytelników, dziś w godzinach porannych doszło do groźnej i niepokojącej sytuacji.
- Podczas lekcji, która odbywała się w Szkole Podstawowej w Mieszkowicach, jeden z uczniów wyciągnął scyzoryk, a następnie miał zaatakować nim nauczycielkę i kolegów - przekazał w rozmowie z GS24 mieszkaniec powiatu gryfińskiego.
Chłopiec został obezwładniony
Władze SP Mieszkowice potwierdziły, że doszło do opisywanego zdarzenia, choć miało nieco inny przebieg.
- Na szczęście sytuacja została szybko opanowana. Nikomu nic się nie stało i nikt nie wymagał hospitalizacji - powiedział nam dyrektor Remigiusz Rzepczak.
Sprawa została zgłoszona służbom mundurowym.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że chłopiec w drodze do szkoły znalazł ostrze od scyzoryka. Na jednej z lekcji chciał się „pochwalić” znaleziskiem przed kolegami z klasy. Gdy Pani nauczycielka to zauważyła, natychmiast zabrała przedmiot dziecku, po czym ten się zdenerwował, wręcz wpadł w szał, a następnie uderzył i kopnął nauczycielkę - mówi w rozmowie z GS24 Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie.
Po tym, gdy chłopiec został obezwładniony, dyrekcja szkoły wezwała nie tylko policję, ale również rodziców agresywnego ucznia.
- 8-latek wraz z mamą i tatą przetransportowany został do szpitala. Nikt w zdarzeniu nie odniósł obrażeń - potwierdza rzecznik gryfińskiej policji.
Dzieci są roztrzęsione
Nie oznacza to jednak, że sytuacja nie pozostawi żadnego śladu.
- Jesteśmy w szoku, że doszło do tego zdarzenia. To pierwsza taka sytuacja w murach naszej szkoły. Na miejscu cały czas trwają czynności. Dzieci są roztrzęsione. Jesteśmy w trakcie wdrażania postępowania, by uczniowie jak najszybciej otrzymali pomoc psychologiczno-pedagogiczną - przyznaje dyrektor mieszkowickiej szkoły.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz