2026/10/07

Mateusz Morawiecki zaatakował PiS. "Nie bez powodu nazywali go Pinokiem"

 Współpraca w rządzie nie była aksamitna, ale od czasu rozstania widzimy nieustającą krytykę i obrzucanie się błotem. Mateusz Morawiecki gra teraz na siebie i nagle okazuje się, że gospodarczy program Prawa i Sprawiedliwości jest rodem z Leszka Balcerowicza, a beneficjentami będą złodzieje. PiS jest w lekkim szoku, ale nie odstawia nogi. Materiał "Faktów" TVN.Mateusz Morawiecki idzie już dalej niż stowarzyszenie Rozwój Plus - zakłada partię, która będzie w kontrze do Prawa i Sprawiedliwości. - PiS to są kontrole małych firm. To jest opresja. To są areszty. Z tym kojarzy się PiS w małych i średnich firmach - powiedział.

Jeśli ktoś, kto był premierem w rządzie PiS-u i to przez sześć lat, a teraz mówi, że PiS to opresja i areszty, to naraża się na kpiny konkurentów. - My już znamy Mateusza Morawieckiego i nie bez powodu ludzie nazywali go Pinokiem polskiej sceny politycznej [synonim kłamczucha - red.] - stwierdził Mariusz Witczak z Koalicji Obywatelskiej.

- Morawiecki, który mówi, że "PiS to zło", "PiS to opresja" - ja się w ogóle zgadzam, ale PiS to pan Morawiecki. On był przecież premierem tego rządu, z tym rządem przegrał, a dzisiaj się podzielili i jedno jest PiS, a drugie PiS bis - skomentował Cezary Tomczyk z KO.

Tomasz Trela z Nowej Lewicy przypomniał, że "Morawiecki to PiS", a "PiS to Morawiecki". - Pan się przeflancował, ale wszyscy pamiętają, jaki bałagan pan po sobie pozostawił - podkreślił.- Niedługo Morawiecki będzie się odcinał od Morawieckiego, a PiS już się całkowicie odciął od ośmiu lat swoich rządów - podsumowała Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

Politycy PiS krytykują wypowiedź Morawieckiego

Gdy premier z PiS-u i gospodarczy autorytet PiS-u aż tak uderza w PiS, jest to brawurowe odcięcie się od własnej historii. Wypowiedź Morawieckiego warto zderzyć z lekceważeniem i niechęcią polityków PiS-u wobec niedawnego premiera z tej partii.- Morawiecki nie ma poparcia społecznego. Ma klub parlamentarny, ma wicemarszałka Sejmu, tylko wyborców nie ma - ocenił Mariusz Błaszczak z PiS.

- Ja bym prosił pana premiera by się szanował - dodał eurodeputowany PiS Daniel Obajtek.Z kolei Antoni Macierewicz wyraził zdziwienie, że "pan Morawiecki tak brutalnie się wypowiadał przeciwko Prawu i Sprawiedliwości". - To jest rzecz absolutnie niedopuszczalna i dla niego kompromitująca - powiedział.Z kolei Przemysław Czarnek stwierdził, że były premier "miał może gorszą godzinę albo może źle spał".

PiS chce odejść od Polskiego Ładu

W najnowszej awanturze PiS-u z byłym premierem z PiS-u poszło o Polski Ład, który tak się podobał partii, że nawet Zbigniew Ziobro, gdy razem rządzili, przez chwilę nie wbijał szpilek w Mateusza Morawieckiego.Ziobro przyznał dawniej, że Polski Ład "wspólnie postanowili realizować", a Jarosław Kaczyński wtórował, że Polski Ład "jest oparty o polskie wartości". PiS tworzyło Polski Ład i reklamowało ten program, ale już go nie lubi.

- Wracamy do ustawień fabrycznych. Likwidujemy błędną decyzję rządu Mateusza Morawieckiego - zapowiedział Czarnek.

Błędy Morawieckiego mają naprawiać szykowani na premiera i superministra od gospodarki Czarnek i Obajtek. W szczególe chodzi o naliczanie składki zdrowotnej na zasadach sprzed Polskiego Ładu.Ogólnie chodzi o prosty plan - żeby do władzy wrócili politycy PiS-u, muszą osłabić byłego premiera z PiS-u. Były premier z PiS-u robi zaś wszystko, żeby osłabić PiS.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz