2018/08/02

Lech Wałęsa do Jarosława Kaczyńskiego: jeśli coś uczyniłem przeciw Tobie, proszę o wybaczenie

Były prezydent zamieścił dzisiaj na Facebooku emocjonalny w swej treści wpis, skierowany do prezesa Prawa i Sprawiedliwości. "Bracie Kaczyński" - zaczyna Lech Wałęsa.
    Lech Wałęsa Onet
  • Lech Wałęsa podkreślił, że chce "pozostawić po sobie porządek", zanim "przeniesie się do wieczności"
  • Były prezydent Polski napisał, że chce to zrobić pomimo "podłości", jaką w jego opinii uczynili mu Lech i Jarosław Kaczyńscy
  • Przed sądem w Gdańsku trwa proces, który Lechowi Wałęsie wytoczył Jarosław Kaczyński. Dotyczy on wpisów byłego prezydenta na Facebooku
"Bracie Kaczyński. Za chwilę Ja i Ty wraz z naszym pokoleniem przyniesiemy się do wieczności. Chciałbym po sobie pozostawić porządek. Chciałbym też przenieść się pojednany z nieprzyjaciółmi. Nawet udało mi się pojednać z Gen Jaruzelskim z Kiszczakiem nie zdążyłem" (pisownia oryginalna - red.) - pisze Lech Wałęsa.Były prezydent uznał, że przyszedł czas, by spróbować pojednać się prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Chociaż nawet i przy tej okazji Lech Wałęsa nie szczędzi ostrych słów wobec Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata.
"Jeśli coś uczyniłem przeciw Tobie proszę o wybaczenie i ja jestem wstanie Tobie i świętej pamięć Twojemu bratu Lechowi wybaczyć wszystko a nawet największą podłość. jaką mi uczyniliście zlecając wykonanie prowokacji pod nazwą Teczki Kiszczaka" (pisownia oryginalna - red.) .

Kaczyński pozwał Wałęsę. Czy były prezydent przeprosi za swoje słowa?

Nie wiadomo, czy chęć pojednania się Lecha Wałęsy oznacza, że przeprosi on za słowa, za które został pozwany przez Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, przed sądem w Gdańsku trwa proces, który Lechowi Wałęsie wytoczył Jarosław Kaczyński.W pozwie, który do gdańskiego sądu wpłynął w czerwcu tego roku, Jarosław Kaczyński domaga się od Lecha Wałęsy przeprosin i wpłaty 30 tysięcy złotych na cele społeczne.

Chodzi o internetowe wpisy, które Lech Wałęsa opublikował na Facebooku.
Mowa w nich m.in. o tym, że Jarosław Kaczyński "nie jest zdrowy, zrównoważony psychicznie". Ponadto sąd będzie też badał wpis, w którym Lech Wałęsa napisał, że "Jarosław Kaczyński podczas lotu samolotu z polską delegacją do Smoleńska, mając świadomość nieodpowiednich warunków pogodowych, kierując się brawurą, wydał polecenie, nakazał lądowanie, czym doprowadził do katastrofy lotniczej w dniu 10 kwietnia 2010 r."
Trzecia kwestia dotyczy publicznie ogłoszonego zarzutu, w którym Lech Wałęsa oskarża Jarosława Kaczyńskiego, że to on wydał polecenie "wrobienia go" i przypisania mu współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.                                                                                      A mnie się wydaje że Wałęsie stach do dupy zajrzał .Sądy już nie ich wobec tego i wyroki nie ich .  Po tym co nagadał ma prawo się bać . Zarzucać Kaczyńskiemu że katastrofa smoleńska   to  jego wina to już straszne draństwo , ale Wałęsa czuł się bezkarny i robił co chciał. Tylko że to się już skończyło i trzeba będzie odpowiedzieć za własne łotrostwa i draństwa ... a litości nie będzie .!!!!!!   gb


Mówił: "Dziadek załatwi mi takich adwokatów, że nic mi nie zrobicie". Mocne zeznanie policjanta w procesie Dominika W.

MówiÅ‚: "Dziadek zaÅ‚atwi mi takich adwokatów, że nic mi nie zrobicie". Mocne zeznanie policjanta w procesie Dominika W.Nie wiecie kim ja jestem, dziadek załatwi mi takich adwokatów, że nic mi nie zrobicie" - tak miał mówić do policjantów Dominik W. - wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Te słowa zeznał w sądzie jeden z funkcjonariuszy. Przed gdańskim sądem rusza kolejny proces Dominika W.. Prokuratura oskarżyła go m.in. o sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym i znieważenie policjantów.



W lutym na Oruni, mężczyzna jechał autem bez uprawnień, mając prawie dwa promile alkoholu w organizmie - mówi prokurator Michał Kroplewski.

- Poprzez sposób kierowania tym pojazdem, także wykonywanie manewrów, skutkujące uderzeniem w inne samochody, wjeżdżanie na chodnik, czym zmuszał pieszych do ucieczki, sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym. Ponadto Dominik W. jest oskarżony o cztery inne przestępstwa, które mają związek z czynem głównym - tłumaczy prokurator.
PIĘĆ ZARZUTÓW

Na Dominiku W. ciąży więc łącznie pięć zarzutów, a najpoważniejszy to sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. 21-latek miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie i jechał bez uprawnień. Według świadków poruszał się od lewej do prawej krawędzi jezdni, wjeżdżał na chodniki zmuszając pieszych do ucieczki i uderzał w inne auta.
PRZYZNAŁ SIĘ, ALE NIE DO WSZYSTKIEGO

Mężczyzna został też oskarżony o uszkodzenie mienia, znieważenie policjantów i zmuszanie ich do odstąpienia od czynności służbowych. Dominikowi W. zarzucono również użycie przemocy i gróźb wobec osoby, która próbowała go zatrzymać zanim przyjechała policja. Oskarżony przyznaje się tylko do części zarzutów - wyjaśnia jego obrońca, mecenas Dariusz Strzelecki.

- Zarzut dotyczy prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym i bez uprawnień. Zarzut, do którego się przyznaje, to jest również spowodowanie szkody w samochodzie, który został uszkodzony. Do pozostałych zarzutów się nie przyznaje - mówi.

Mężczyzna zostanie doprowadzony z aresztu. Grozi mu 12 lat więzienia. Przed gdańskim sądem toczy się już inny proces, w którym mężczyzna odpowiada za naruszenie nietykalności cielesnej kobiety.

2018/08/01

Znalezione obrazy dla zapytania gify na dobranoc z napisami

Król szczurów

Król szczurów (ang. rat king) to zjawisko polegające na grupie szczurów których ogony są złączone za sprawą splątania, np. włosami, lub sklejenia np. żywicą. Liczba szczurów w królu waha się od kilku, do nawet ponad trzydziestu. Zjawisko to najczęściej było postrzegane na terenie Niemiec, skąd pochodzi najwięcej doniesień. Powszechnie postrzegane jako zły omen, może przybrać formy również królów myszy, i innych gryzoni. Niekiedy zjawisko to jest wiązane z kryptozoologią.
Najwcześniejszy raport o królach szczurów pochodzi z 1564r.
Okazy królów szczurów są przechowywane w niektórych muzeach. Muzeum Mauritianum w Altenburgu w Turyngii posiada największego znanego zmumifikowanego "króla szczurów", znalezionego w 1828r. w kominku młynarza w Buchheim, składającego się z 32 szczurów.
Inni królowie są pokazywani w muzeach w Hamburgu, Getyndze, Hameln i Stuttgarcie.
Muzeum Zoologii w Tartu w Estonii ma również swój okaz.
Król znaleziony w 1930r. w Nowej Zelandii, wystawiony w Muzeum Otago w Dunedin, składał się z niedojrzałych czarnych szczurów, których ogony zaplątały się w końskie włosy.
Król szczurów odkryty w 1963r. przez rolnika P. van Nijnattena w Rucphen w Holandii, opublikowany przez kryptozoologa M. Schneidera, składał się z siedmiu szczurów. Zdjęcia rentgenowskie pokazują formacje kostniny w pęknięciach ogonów, co sugeruje, że zwierzęta przetrwały przez dłuższy okres czasu z zaplątanymi ogonami.
Jedna z obserwacji z 2005r. Pochodzi od estońskiego rolnika w regionie Võrumaa.
Podobne zjawiska odnotowano u innych gatunków. W kwietniu 1929 r. w Holstein (Niemcy) odnotowano grupę młodych myszy leśnych, a w czerwcu 2013 r. W Reginie, Saskatchewan znaleziono "wiewiórczego króla" złożonego z sześciu żywych wiewiórek sklejonych razem żywicą. Wiewiórki zostały rozdzielone przez lekarzy weterynarii.
Nie wiadomo, czemu w tylu przypadkach zwierzęta połączyły się akurat końcówkami ogonów, możliwe jednak, że do tych zjawisk przyczynili się ludzie, robiąc sobie kawały, czy dręcząc gryzonie. Niemniej jednak, widok takiego "króla" z pewnością jest niepokojącym doświadczeniem i niema się co dziwić, że dawniej ludzie uznawali to zjawisko za zły omen.            ratking.jpg                                                                                     Screen%20Shot%202017-10-07%20at%2012.54.                                                                                                                                                          Screen%20Shot%202017-10-07%20at%2012.51.              Strasbourg%2C_Rat_King_retusche.jpg      maxresdefault.jpgMHNN.Z.031181_roi_de_rats_17_big.jpg1526544713761.jpgSquirrelTails.jpg

Jak schłodzić dom lub mieszkanie w upały i nie wydać fortuny





Dzisiaj przedstawię Wam 5 sposób na radzenie sobie z upałami bez wydawania fortuny. Dzięki nim bez większych nakładów finansowych możecie dać sobie ulgę podczas upalnych dni, które spędzacie w mieszkaniu .                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

Wietrzenie

             Gdy tylko to jest możliwe wietrz mieszkanie. Otwieraj okna wcześnie rano oraz wieczorem gdy temperatura na zewnątrz jest niższa niż ta wewnątrz pomieszczenia. Dzięki temu będziesz mogła ochłodzić mieszkanie i mury, które również kumulują ciepło. Wietrzenie wieczorem sprawi, że będzie Ci łatwiej zasnąć i noc będzie przyjemniejsza.                                                                                                                                                                                                                                                                                                            

Zasłaniaj okna podczas dnia

               Nie pozwala gorącym południowym promieniom światła wpadać do mieszkania. Jeśli masz okiennice czy żaluzje lub grube zasłony to staraj się je w ciągu dnia zamykać. Nawet kosztem włączania oświetlenia w mieszkaniu. Dzięki temu temperatura w mieszkaniu będzie nawet o kilka stopi niższa niż w przypadku odsłoniętych okien.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                          

 Wymuszaj obieg powietrza

           Najtańszą formą ochładzania powietrza z elektrycznych urządzeń są wentylatory. Chociaż tak naprawdę mielą powietrze znajdujące się w środku to dają ulgę. Można je w bardzo łatwy sposób i niskim kosztem zmodernizować aby dodatkowo schładzały powietrze. Wystarczy postawić przed nimi butelki z zamrożoną wodą.                                                                                                                                                                                                                    Wypełnij butelki wodą i włóż do zamrażarki. Gdy woda zamarznie połóż je tak by wentylator przepuszczał obok nich gorące powietrze, wtedy będzie ono się nieznacznie schładzało i uzyskamy efekt taniej klimatyzacji za niewielkie pieniądze. Butelki można również umieścić za wiatrakiem aby schładzały powietrze, które zasysa.

4. Schładzaj ciało

Gdy jest gorąco możesz schładzać swoje ciało biorąc chłodną kąpiel lub robiąc sobie kompresy np. na kark z zimnej wody. To daje sporą ulgę podczas upałów. Fajnie działają też nawilżacze powietrza, są nie drogie i unoszą w powietrze zimną parę wodną. Dlatego możesz ich użyć aby obniżyć w pomieszczeniu temperaturę nawet o kilka stopni. Pamiętaj jednak wtedy o wietrzeniu by jednocześnie nie przesadzić z wilgotnością powietrza w pomieszczeniu.

5. Nie korzystaj z urządzeń elektrycznych jeśli ich nie potrzebujesz

Każde z urządzeń działających na prąd podczas pracy generuje pewną energię cieplną. Żarówka, odkurzacz, czy telewizor. Wszystkie one podnoszą temperaturę otoczenia, dlatego podczas upałów jeśli nie musisz z nich korzystać nie rób tego.
To samo dotyczy np. gotowania. W upalne dni lepiej zaplanować sobie obiady na zimno, sałatki czy inne potrawy, których nie trzeba gotować i tym samym podnosić temperatury powietrza w domu.
Z ciekawostek, zauważyliście, że domy w Grecji są białe, nawet dachy? Już samo zaplanowanie odpowiedniego koloru elewacji czy dachu domu może sprawić, że latem będzie nam się w nim przyjemniej mieszkało. Ciemne kolory, tak modny dzisiaj antracyt czy czarny lub szary zbierają promienie słoneczne i kumulują ciepło podczas gdy biały je obniża. To dlatego w białym aucie będzie podczas lata trochę chłodniej niż w czarnym.                                                                                       

Dentyści mają problem: Co zamiast plomb z amalgamatem…?

Dentyści mają problem: Co zamiast plomb z amalgamatem…?Dzieci do 15 roku życia oraz kobiety w ciąży i karmiące piersią nie mogą mieć już leczonych zębów amalgamatem. Zakaz stosowania plomb z rtęcią został wprowadzony rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i obowiązuje od lipca na terenie całej Unii, również w Polsce                                                                                                                                                                       .Ministerstwo zdrowia pracuje nad przepisami, które dostosują polskie prawo do unijnego – powiedział IAR szef resortu Łukasz Szumowski. „To zawsze trochę trwa, zanim przeanalizujemy nasze prawodawstwo, co i gdzie musimy dostosować – dodał. Zdaniem ministra amalgamat jest już rzadko stosowany, najczęściej są używane światłoutwardzalne wypełnienia ubytków.
Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje białe plomby światłoutwardzalne tylko w zębach przednich. Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL Andrzej Cisło powiedział, że w przypadkach, kiedy nie można już stosować amalgamatu, a użycie dostępnych refundowanych materiałów stomatologicznych jest niewskazane, dentyści będą zmuszeni odsyłać pacjentów do prywatnych gabinetów.
Andrzej Cisło dodał, że stomatolodzy są otwarci na propozycje i zmiany zarówno w wycenie świadczeń, jaki i w wykazie materiałów stomatologicznych stosowanych przy leczeniu. Obecnie NFZ nie refunduje wypełnień światłoutwardzalnych w zębach bocznych. Natomiast w czasie kontroli traktuje wypełnienie materiałem, który nie jest umieszczony w ministerialnym wykazie, jako świadczenie niegwarantowane i lekarz musi zwrócić za to pieniądze.
Średnio w Polsce na leczenie stomatologiczne jednej osoby przypada rocznie 52 złote. NFZ na opiekę dentystyczną przeznacza niewiele ponad 2 procent całego budżetu.
Nie wiadomo, ile osób w Polsce może mieć nadal plomby z amalgamatem, nie ma takich danych. Inna sytuacja jest w Niemczech, gdzie takie leczenie było bardzo popularne. Według Niemieckiego Stowarzyszenia Kas Chorych plomby amalgamatowe wciąż stanowią 30 procent wszystkich wypełnień.
IAR Joanna Stankiewicz/sk

Dowcipy

Spowiedź

Przychodzi baba do spowiedzi i mówi:
- Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ksiądz odpowiada:
- Na wieki, wieków amen.
Baba mówi:
- Mam poważny grzech.
- To jaki on jest?-pyta ksiądz.
- Ja nie mogę się powstrzymać od przeklinania.-mówi baba.
- Pan Jezus odpuści ci ten grzech.-odpowiada ksiądz.
Ksiądz puka w konfesjonał a baba mówi:
- O ku*** ale się zlękłam!!!                                                                                                                                                                                                                                                     

Sprytna Małgosia

Malgosia wyszła na plac zabaw a tam Jasiu pyta
- Malgosia wejdzie na drabinkę dam ci 5zł.
To weszła na drabinę i dostała 5zł. I biegnie do mamy i mówi
-mamo dostałam 5złotych o Jasia
- Malgosiu oni chcieli zobaczyć twoje majteczki 
Na kolejni dzień to samo wejdź na drabinę wyraźnej dam ci 10 zł. To weszła znowu biegnie do mamy mamo dostałam 10 zł. Oni chcieli zobaczyć twoje majteczki. Następny dzień wejdź na górę drabinki dam ci 30zł. mamo dostałam od Jasia 30 zł ale Malgosia oni chcieli zobacyć twoje majteczki ale mamo ja ich przechytrzyłam bo ich nie załorzyłam.                                                                                                                                                                                                                                                                           

Pieniądze i majteczki

Małgosia wyszła na dwór.
Jasiu z kolegami przyszli i proszą Małgosię, aby weszła na drabinkę wtedy chłopcy dadzą jej 3 zł.
Małgosia wchodzi na drabinkę.
Gdy z niej zeszła, chłopcy dali jej 3 zł.
Małgosia pobiegła do mamy i woła:
- mamo mamo weszłam na drabinkę i chłopcy dali mi 3 zł.
- Małgosiu oni chcieli zobaczyć twoje majteczki.
Następnego dnia Jasio znowu przychodzi z kolegami i mówi, żeby weszła znowu na drabinkę tylko trochę wyżej wtedy dadzą jej 5 zł. Małgosia weszła na drabinkę a chłopcy dali jej 5 zł.
Małgosia poszła do mamy i mówi:
- Mamo, mamo dostałam od Jasia 5 zł za to, że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej.
- Małgosiu oni przecież chcieli zobaczyć twoje majteczki.
Nazajutrz Jasiu znów prosi Małgosie, żeby weszła na drabinkę ale trochę wyżej to da jej 10 zł.
Małgosia weszła i dostała 10 zł.
Poszła do mamy i mówi:
- Mamo, mamo dostałam 10 zł za to że weszłam na drabinkę tylko trochę wyżej
- Małgosiu przecież ci powtarzałam, że oni chcą zobaczyć tylko twoje majteczki 
- Ale dziś ich przechytrzyłam i nie założyłam majteczek.                                                                                                                                                                                                        

Idą przez las

Idzie Jaś i Małgosia przez las i Jaś się pyta Małgosi:
-Co masz pod sukieneczką?
-Rajtuzki.
-A pod rajtuzkami?
-Majteczki.
-A pod majteczkami?
-Nie powiem.
Idą dalej i nagle Małgosia pyta się Jasia:
-Co masz pod spodenkami?
-Kalesonki.
-A pod kalesonkami?
-Majteczki.
-A pod majteczkami?
-Nie powiem.
Gdy wracają do domu, Jaś pyta się dziadka:
-Co dziewczynki mają pod majteczkami?
-Gniazdko.
Małgosia pyta się babci:
-Co chłopcy mają pod majteczkami?
-Ptaszka.
Dziadkowie Jasia i Małgosi wchodzą do ich pokoju i się z wielkim zdenerwowaniem pytają:
-Dzieci, co Wy wyrabiacie?! 
-Wkładamy ptaszka do gniazdka.                                                                                                                                                                                                                                           

Wazelina

Małgosia poznała Jasia.
Po kilku spotkaniach Małgosia postanawia zaprosić Jasia w niedziele na obiad.
Jasiu zgodził się, ale był drobny szczegół.
Pochodził z biednej rodziny i nie wiedział za bardzo jak się ubrać.
Po chwili zastanowienia przypomniał sobie, że ma w szopie starego Junaka, więc po połączeniu ze starymi dżinsami i skórzaną kurtką będzie git.
Poszedł więc do szopy, ogarnął całe siano którym pojazd był przykryty i zamarł.
Junak był cały zardzewiały.
Na to Jasiu wpadł na genialny pomysł.
- Wysmaruje go wazeliną.
Tak więc zrobił i Junak świecił się jak po wypolerowaniu.
W niedziele pojechał do Małgosi gdzie czekała na niego przed wejściem i mówi:
- Tylko pamiętaj Jasiu! Po zjedzeniu obiadu nie wolno ci się odezwać. Kto odezwie się pierwszy myje wszystkie gary, taka jest u nas tradycja.
- No dobra, niech będzie. Chyba ich porypało że ja gość będę gary mył.
Weszli więc do domu, zasiedli do stołu, zjedli obiad i cisza.
Ojciec sobie myśli.
- Co ja będę się odzywał. Robiłem całą nockę, a teraz miałbym te gary myć? Nigdy w życiu, siedzę cicho!
Matka myśli.
- No chyba ich porąbało jeśli myślą że się odezwę! Cały dzień obiad gotowałam, a teraz miałabym jeszcze zmywać, no i jeszcze ta patelnia oj jaka urypana. Nic z tego siedzę cicho.
Małgosia sobie myśli.
-Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Jasiu myśli.
- Porąbani. Przyszedłem w gości i myślą że gary będę mył.
Minęła godzina i jeszcze nikt się nie odezwał.
Jasio się wkurzył, położył Małgosię na stół i zerżnął.
Ojciec sobie myśli.
- A co mnie to k**wa obchodzi. Pewnie dyma ją codziennie. Ja tych garów nie dotknę.
Matka myśli.
- A w dupie to mam. Jak pomyśle o tej patelni to mi się słabo robi. Siedzę cicho.
Mijają dwie godziny.
Jasio się wkurwił, wziął matkę, położył na stół i zerżnął.
Ojciec myśli.
- No k**wa mać przegiął, ale mam to w dupie. Całą noc harowałem i teraz nie będę garów mył.
Małgosia myśli.
- Żeby tylko Jasiu się nie odezwał.
Mijają trzy godziny i dalej cisza.
Zaczęło padać, Jasio podbiega do okna patrzy, a tam całą wazelinę zmyło mu z Junaka. Myśli sobie:
- No cholera, odezwę się.
- Macie może wazelinę?
Na to wystraszony ojciec. 
- Dobra, dobra to ja już k**wa te gary umyję.                                                                                                                                                                                                                          

Nawożę pole

Na lewo był psychiatryk. Na prawo pole, a na polu traktorzysta.
Pewnego dnia do traktorzysty przychodzi chłopiec z psychiatryka i mówi:
- Aaa coo paan roobi?
Traktorzysta odpowiada:
-Nawożę pole.
- Achaaaa...
I chłopiec odchodzi.
Po pięciu minutach przychodzi znowu.
- Aaa coo paan roobi?
Traktorzysta odpowiada:
-Nawożę pole.
- Achaaaa...
I odchodzi.
Nie mija dziesięć minut i przychodzi znów.
- Aaa coo paan roobi?
Traktorzysta odpowiada:
-Nawożę pole.
- Achaaaa...
I odchodzi.
Gdy pojawia się po kolejnych kilku minutach, traktorzysta zaczyna być zirytowany
- Aaa coo paan roobi?
Traktorzysta odpowiada:
- No nawożę pole.
- Achaaaa...
Sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy i traktorzysta zaczyna tracić cierpliwość, ale chłopiec przychodzi znowu.
- Aaa coo paan roobi?
Traktorzysta wkurzony:
- Gównem truskawki posypuję!
- Ale gównem?
- NO GÓWNEM, GÓWNEM! 
- No bo my cukrem, ale to my jesteśmy pier******ci...                                                                                                                                                                                                               

Narkoman trafił do piekła

Otwierają się wrota, a tu całe łany marihuany. Narkoman napalony biegnie i rwie całe naręcza. Nagle słyszy głos diabła:
- No i po co rwiesz, jak tam pełno narwane!
Patrzy, a tu faktycznie pełno świeżego ziela. Biegnie i zaczyna przerzucać żeby schło. A tu diabeł:
- I po co suszysz, jak już tam ususzone!
I rzeczywiście. Narkoman podbiega i zaczyna skręcać skręty. Skręca, skręca, na co diabeł:
- I czego skręcasz, jak tam tyle naskręcane!
Narkoman patrzy, a tu góry skrętów! Wybiera największego i pyta diabła:
- Masz może ogień?
A diabeł z uśmiechem: 
- Byłby ogień - byłby raj!                                                                                                                                                                                                                                                        

Życie od tyłu

Wyobraź sobie jakie piękne byłoby życie, gdyby przebiegało odwrotnie niż dotychczas. Zaczyna się od tego, że kilku eleganckich gości przynosi cię w skrzyneczce i od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy, coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia. Potem idziesz do szkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę. Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do... hmm, gdzie pływasz sobie ciepło przez 9 miesięcy wsłuch*jąc się w uspokajający rytm bicia serca. A potem nagle BĘC i Twoje życie kończy się orgazmem. 
I czy tak nie byłoby lepiej i przyjemniej?