2026/06/19

Znany polityk sfałszował maturę. Prokuratura przekazała informacje w sprawie

 

Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu zakończyła głośne postępowanie dotyczące wykształcenia byłego starosty karkonoskiego Krzysztofa Wiśniewskiego. Śledczy wydali już decyzję w sprawie, która od miesięcy budziła duże emocje na Dolnym Śląsku. Choć ustalenia prokuratury są jednoznaczne, finał postępowania może zaskakiwać.Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Bolesławcu dotyczyło podejrzenia podrobienia świadectwa dojrzałości przez Krzysztofa Wiśniewskiego, byłego starostę karkonoskiego i polityka Koalicji Obywatelskiej. Jak wynika z ustaleń śledczych, dokument przedstawiony przez samorządowca nie został wydany na podstawie rzeczywiście zdanego egzaminu maturalnego.


W ramach śledztwa prokuratura przesłuchała pracowników szkoły oraz przeanalizowała dokumentację egzaminacyjną z 1999 roku dotyczącą Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Zgromadzony materiał dowodowy miał jednoznacznie wykazać, że Krzysztof Wiśniewski nie przystępował tam do egzaminu maturalnego. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił ustalić, iż Krzysztof W. nie zdawał egzaminu maturalnego w 1999 r. w Liceum Zawodowym Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Natomiast, przedłożone przez niego świadectwo maturalne, w postaci oryginału i dwóch jego odpisów o nr 22/LZ/99, są dokumentami podrobionymi – mówiła Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska.


Śledczy ustalili również, że dokument został wykorzystany podczas procesu rekrutacji na studia. Według komunikatu prokuratury świadectwo wraz z podaniem o przyjęcie na studia zostało złożone 17 listopada 2001 roku w Kolegium Karkonoskim w Jeleniej Górze. Wiśniewski ubiegał się wówczas oprzyjęcie na kierunki związane z pielęgniarstwem, fizjoterapią oraz technikami medycznymi. Ustalenia śledczych oznaczają, że cała jego dalsza ścieżka edukacyjna opierała się na dokumencie uznanym za podrobiony.Dlaczego sprawa została umorzona mimo ustaleń śledczych?

Choć prokuratura uznała, że doszło do podrobienia świadectwa i posłużenia się nim jako autentycznym dokumentem, postępowanie zostało umorzone. Nie oznacza to jednak zakwestionowania ustaleń śledczych. Powodem zakończenia dochodzenia są wyłącznie względy formalne związane z upływem czasu.


Dochodzenie wszczęto dopiero na początku 2026 roku, natomiast działania będące przedmiotem postępowania miały miejsce najpóźniej w listopadzie 2001 roku. Oznacza to, że od chwili popełnienia czynów minęło znacznie więcej niż przewidziany przez przepisy okres przedawnienia karalności. W takich okolicznościach organy ścigania nie mogą już skutecznie prowadzić postępowania karnego ani kierować sprawy do sądu.Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu umorzyła dochodzenie w sprawie podrobienia, w nieustalonym miejscu i czasie, nie później niż 17 listopada 2001 r., dokumentów w postaci świadectwa dojrzałości Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu nr 22/LZ/99 oraz dwóch jego odpisów wystawionych na dane Krzysztofa W. Umorzono – widnieje w komunikacie prokuratury cytowanym przez Money.pl


Prokuratura zaznaczyła jednocześnie, że decyzja o umorzeniu nie jest jeszcze prawomocna. Oznacza to, że na obecnym etapie sprawa nie została definitywnie zakończona pod względem proceduralnym, choć możliwość pociągnięcia byłego starosty do odpowiedzialności karnej pozostaje wyłączona z powodu przedawnienia.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz