2026/06/19

Byłby "potężnym argumentem" przeciw ekstradycji Ziobry. Ekspert: ale i precedensem

 Z ustaleń polskich władz wynika, że Zbigniew Ziobro nie złożył wniosku o azyl w USA. Jak wyjaśnia "Faktowi" prof. Tomasz Safjański, polityk mógłby wystąpić o tę formę ochrony i gdyby ją uzyskał, sprowadzenie go do Polski byłoby "znacznie trudniejsze". Ekspert nie ma jednak wątpliwości, że w tym przypadku "samo wywalczenie takiego statusu byłoby pod względem prawnym i dowodowym precedensem".

Zbigniew Ziobro od ponad miesiąca przebywa w Stanach Zjednoczonych, a polskie władze kontynuują starania o sprowadzenie go do Polski. — Nie złożył wniosku o azyl w USA. To wiemy na pewno, to jest wiadomość z ostatniej chwili — mówił w poniedziałek (15 czerwca) na antenie TVN24 minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Azyl dla Zbigniewa Ziobry w USA? "Ekstremalnie wysoki próg dowodowy"

Prof. Tomasz Safjański, zastępca dyrektora Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym Akademii WSB, wskazał w rozmowie z "Faktem", że były minister sprawiedliwości "potencjalnie mógłby wystąpić o azyl w USA, podobnie jak każda inna osoba przebywająca na terytorium USA lub znajdująca się na amerykańskiej granicy (np. w porcie lotniczym)".— Samo złożenie wniosku nie oznacza automatycznie ochrony przed ewentualnymi działaniami wymiaru sprawiedliwości — zastrzegł ekspert. Jak wyjaśnił, "z perspektywy prawa azylowego kluczowe znaczenie ma wykazanie tzw. uzasadnionej obawy przed prześladowaniem ze względu na jedną z przesłanek przewidzianych przez prawo międzynarodowe i amerykańskie". Chodzi m.in. o poglądy polityczne, religię, rasę, narodowość, czy przynależność do grupy społecznej. W tym procesie nie wystarcza samo twierdzenie, że postępowanie karne ma podłoże polityczne. Wnioskodawca musi jednoznacznie przekonać amerykańskie organy imigracyjne, że w rzeczywistości nie jest ścigany za konkretne czyny powszechne objęte kodeksem karnym, lecz instrumenty prawa karnego są wykorzystywane wobec niego wyłącznie jako narzędzie represji politycznej — podkreślił prof. Safjański.

Rozmówca "Faktu" przyznał, że "to ekstremalnie wysoki próg dowodowy". — W praktyce obywatele państw demokratycznych, należących do UE i NATO, uzyskują azyl w USA bardzo rzadko. Amerykańskie organy administracyjne i sądy wychodzą bowiem z założenia, że państwa te dysponują niezależnym sądownictwem oraz sprawnymi mechanizmami ochrony praw jednostki — wyjaśnił.Ekspert zauważył, że "sam fakt prowadzenia postępowania karnego czy ostry spór polityczny z aktualną władzą co do zasady nie był dotychczas wystarczający do uzyskania ochrony międzynarodowej". — Nawet gdyby azyl został przyznany, nie oznaczałoby pełnego zablokowania dalszych działań państwa polskiego. Azyl nie wyłącza automatycznie ekstradycji, ale w praktyce może ją bardzo poważnie utrudnić — zastrzegł ekspert.— W takim scenariuszu sprowadzenie Zbigniewa Ziobry do Polski byłoby po prostu znacznie trudniejsze. Jedyną drogą pozostałaby klasyczna, wieloetapowa procedura prowadzona na podstawie dwustronnej umowy ekstradycyjnej między Polską a USA.— wyjaśnił prof. Safjański.

Jak doprecyzował, "w amerykańskim systemie prawnym proces ten ma charakter hybrydowy: najpierw sąd federalny bada formalne przesłanki i tzw. zasadę podwójnej karalności, jednak ostateczna decyzja o wydaniu ściganego ma charakter polityczno-dyplomatyczny i należy do Sekretarza Stanu USA".

— Przyznany wcześniej azyl byłby dla amerykańskiej administracji rządowej potężnym argumentem przeciwko ekstradycji. Ponadto obrona mogłaby w takim procesie skutecznie powołać się na zapisaną w traktacie tzw. klauzulę przestępstwa politycznego, która bezwzględnie blokuje wydanie osoby, jeśli zarzuty mają charakter polityczny — dodał.

— Zatem uzyskanie azylu w USA mogłoby bardzo skutecznie i na wiele lat zablokować możliwość doprowadzenia Zbigniewa Ziobry przed polski wymiar sprawiedliwości. Jednak samo wywalczenie takiego statusu przez byłego ministra sprawiedliwości demokratycznego państwa członkowskiego UE byłoby pod względem prawnym i dowodowym precedensem — podsumował prof. Safjański.

Człowiek Trumpa zabrał głos w sprawie Ziobry. "Nie ma wiedzy"

Źródło: Fakt / TVN24

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz