2026/08/24

Zadźgał swoją dziewczynę, ciało wepchnął do bagażnika. W zatarciu śladów pomogła mu mama Joanna Drzycimska Joanna Drzycimska 2026-08-24

 Makabryczne zdarzenie wstrząsnęło społecznością studencką. 18-letnia dziewczyna została zamordowana, a jej zwłoki ukryto w bagażniku pojazdu zaparkowanego przy kampusie. Głównym podejrzanym w sprawie morderstwa jest jej rówieśnik i chłopak, Royce Moser. Nastolatek śmiertelnie ranił partnerkę nożem, a następnie zwrócił się do swojej matki z prośbą o pomoc w ukryciu ciała. W rozmowie ze śledczymi stwierdził, że do zbrodni popchnął go "demon".

Rodzina i znajomi 18-letniej Karoline Heintz wszczęli alarm, gdy w zeszłą środę (19 sierpnia) studentka nie stawiła się na zajęciach na Pennsylvania Western University w Kalifornii. Natychmiast powiadomiono służby ratunkowe oraz administrację uczelni. Poszukiwania szybko przyniosły tragiczny rezultat, gdyż funkcjonariusze zlokalizowali auto dziewczyny nieopodal biblioteki na terenie kampusu. Wewnątrz pojazdu panował bałagan, a śledczy dostrzegli też liczne ślady krwi. W trakcie dokładniejszych oględzin w bagażniku odkryto zwłoki 18-latki. Według doniesień serwisu "The Sun", powołującego się na akta procesowe, na ciele ofiary stwierdzono liczne obrażenia zadane ostrym narzędziem, z czego wiele zlokalizowano w okolicach klatki piersiowej.Głównym oskarżonym o dokonanie tej okrutnej zbrodni stał się jej partner, 18-letni Royce Moser. Policjant Rocco Gagliardi z Pensylwanii zrelacjonował na konferencji prasowej, że młoda para prowadziła rozmowę o przyszłości swojego związku przed domem chłopaka. W pewnym momencie dyskusja zamieniła się w kłótnię, po czym młody mężczyzna wrócił do domu, zapowiadając, że ma coś dla dziewczyny. W rzeczywistości zabrał z kuchni duży nóż, którym zaatakował i pozbawił ją życia. Podczas przesłuchania aresztowany powiedział, że w chwili popełniania czynu "opętał go demon". Przyznał się również, że skontaktował się z matką, by ta pomogła mu w ukryciu martwego ciała zasztyletowanej Karoline.

Matka posprzątała ślady krwi, a później wyraziła współczucie dla ofiary syna

Kobieta poleciła synowi wprowadzenie samochodu do garażu, by dokładnie umyć wnętrze środkami czyszczącymi. Policja informuje, że następnie przekazała mu lateksowe rękawice i nakazała jechać własnym wozem. Po powrocie na jej posesję, poleciła zmyć z siebie ślady i przebrać się w czyste rzeczy. Ponadto, matka miała włożyć narzędzie zbrodni do śmietnika, a zakrwawione ubrania syna wrzuciła do pralki. Funkcjonariuszom ostatecznie udało się zabezpieczyć nóż, co doprowadziło do zatrzymania zarówno Royce'a, jak i jego matki. Przed dziennikarzami kobieta przyznała jedynie, że jest jej przykro w związku z tym, co uczynił jej syn.                                                                                                        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz