2026/08/21

Zbadali wypadek księżnej Diany. To ustalili dzięki nowym technologiom

 Śmierć księżnej Diany w paryskim tunelu do dziś budzi ogromne emocje. Co naprawdę wydarzyło się 31 sierpnia 1997 r.? Eksperci przeanalizowali sprawę, wykorzystując do tego nowe technologie. Zaskakującymi wnioskami podzieli się w nowym programie FOX "Celebrity Crime Scene: Princess Diana".

31 sierpnia 1997 r. Brytyjczycy pogrążyli się w żałobie po tragicznych informacjach o śmierci księżnej Diany. Do wypadku doszło w paryskim tunelu Pont de l'Alma – Mercedes S280, którym jechała Diana i Dodi Al-Fayed, uderzył w filar i został doszczętnie rozbity.

Już 20 sierpnia na antenie FOX ma zadebiutować program "Celebrity Crime Scene: Princess Diana". W materiale dziennikarz śledczy Jakson Buhaj, psycholog sądowa Kerry Daynes oraz były agent Secret Service Rich Staropoli przeanalizowali dowody i przebieg tragedii, wykorzystując do tego najnowsze technologie. Czy "królowa ludzkich serc" miałaby szansę przeżyć, gdyby miała zapięte pasy? Eksperci nie mają wątpliwości.Wypadek miał miejsce około północy. Uczestnicy podróży – księżna Diana, Dodi Al-Fayed, Henri Paul i ochroniarz Trevor Rees-Jones – wsiedli do samochodu tylnym wyjściem hotelu Ritz, by uniknąć tłumu fotoreporterów

Kierowca auta, Henri Paul, przekroczył dozwoloną prędkość, próbując uciec przed natrętnymi paparazzi. Oprócz tego w jego krwi wykryto znaczne ilości alkoholu. Jak podaje magazyn "People", podczas ucieczki mężczyzna miał dodatkowo prowokować fotografów do pościgu, krzycząc: "Nie dogonicie nas".

Na miejscu zginęli Henri Paul i Dodi Al-Fayed. Księżna Diana została wydobyta z wraku przez służby ratunkowe i przewieziona do szpitala Pitié-Salpêtrière. Mimo podjętej próby ratowania jej życia zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Katastrofę przeżył ochroniarz Trevor Rees-Jones. Wiele osób wskazywało, że mogło mu w tym pomóc zapięcie pasów bezpieczeństwa. Jak podał jednak Jackson Buhaj w rozmowie z "Fox News Digital", żaden z uczestników wypadku z nich nie korzystał.

Przyczyny tragedii według oficjalnych raportów

Zarówno francuscy, jak i brytyjscy śledczy wskazali, że głównymi przyczynami tragedii były nadmierna prędkość oraz alkohol we krwi kierowcy. Eksperci zwracali uwagę, że Mercedes mógł jechać nawet ponad 100 km/h w momencie wypadku. Kluczowe okazały się również desperackie próby ucieczki przed paparazzi, którzy śledzili samochód księżnej Diany przez ulice Paryża.

Pomimo oficjalnych ustaleń, śmierć księżnej Diany wciąż pozostaje tematem licznych teorii spiskowych i dziennikarskich dochodzeń. Sama "królowa ludzkich serc" wielokrotnie sygnalizowała, że czuje się obserwowana i zagrożona. Jeszcze przed tragicznym wypadkiem powtarzała, że obawia się o swoje bezpieczeństwo. - Osoby z jej bliskiego otoczenia opisywały ją jako osobę dość paranoiczną. Była najbardziej rozpoznawalną osobą na świecie... Więc nie tylko miliardy ludzi na całym świecie śledziły ją na ekranie, ale też musiała stale oglądać się za siebie, żyjąc w ciągłym strachu - zdradził cytowany przez Plejadę Buhaj.                                                                                                                                 Paulina ŻmudzińskaDziennikarka


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz