17-letni uchodźca z Afganistanu, ubiegający się o azyl w Austrii, brutalnie zgwałcił 72-letnią kobietę. Sąd skazał go na 20 miesięcy więzienia, ale po wyjściu mężczyzna nie zostanie deportowany.
Choć do gwałtu doszło już jesienią ubiegłego roku, policja “ze względu na wrażliwość sprawy” zataiła ją, a szczegóły sprawy zostały ujawnione dopiero w tym tygodniu, gdy 18-letni już Afgańczyk został doprowadzony do sądu na rozprawę. Wyrok, w związku z brakiem wątpliwości i dostatkiem dowodów, zapadł szybko. Imigrant został skazany na 20 miesięcy więzienia.
Jednocześnie okazało się, że po odbyciu kary nie zostanie deportowany. Dlaczego? Groziłoby mu to, gdyby został skazany na więcej niż trzy lata. A skoro dostał mniej, deportacja już mu nie grozi.
Zgwałcona emerytka, Christina F., spacerowała z psem wzdłuż rzeki Schwechat w Traiskirchen, gdzie zlokalizowany jest największy w Austrii ośrodek dla uchodźców. W ośrodku tym – jako wolontariuszka – pracowała jej wnuczka.
Ośrodek dla uchodźców w Traiskirchen. Fot. Getty
- To był bardzo gorący dzień – wspominała starsza kobieta. – Zobaczyłam, że w rzece pływają dwaj młodzi mężczyźni. Jeden z nich podpłynął do brzegu i wyciągnął rękę, prosząc, by pomogła mu wydostać się na brzeg. Kobieta podała mu rękę.
Gdy był już na brzegu, uderzył ją w tył głowy i przewrócił na ziemię. Jedną rękę położył na jej ustach, a drugą zaczął zdzierać z niej ubranie. Bił, gdy próbowała się bronić. Miała ze sobą psa, ale stare zwierzę miało już 13 lat, nie było w stanie jej pomóc.
Po wszystkim ranna kobieta zdołała dowlec się do domu. Została znaleziona przez swego przyjaciela, 72-letniego Hansa Vesely. Skulona w kącie, płacząca, poobijana, bała się wyjść poza drzwi. Powiedziała, co się stało. Wtedy przyjaciel zawiadomił policję, a ona trafiła do szpitala.
Policjantom pewnie nie udałoby się znaleźć sprawcy tego gwałtu “o wrażliwym charakterze”, gdyby nie fakt, że niedługo potem został złapany na innym przestępstwie i zmuszony do oddania próbki DNA. Porównanie nie pozostawiło wątpliwości. To Wahab M. był sprawcą gwałtu na starszej kobiecie.
- Ona nie jest już sobą – mówi Vesely o zgwałconej Christinie. – Nikomu już nie ufa, nie chce wychodzić poza dom, wciąż choruje od czasu tego incydentu.
Uchodźcy w austriackim ośrodku w Traiskirchen. Fot. Getty
Wahab M., początkowo zaprzeczał, że to on zgwałcił kobietę. Uchodźca twierdził, ze nic nie pamięta, bo był pijany. Jego kolega, z którym się kąpał, również nie potwierdził gwałtu. Ten z kolei utrzymywał, że nic nie widział.
Wahab M., jako 17-latek w chwili czynu, został skazany przez sąd rodzinny. Sąd ten może wydawać wyroki maksymalnie do 5 lat pozbawienia wolności. Uchodźca, wobec dowodów DNA, przyznał się w końcu do gwałtu, a ponieważ nie był w Austrii wcześniej karany, więc wyrok został zmniejszony do 20 miesięcy. A to powoduje, że nie grozi mu deportacja. Kuźwa co się dzieje ??? Dla mnie to znak że tak naprawdę Europejczycy boją się tej hołoty przeklętej i gdyby mogli to by mu nic nie zrobili , ale nie mogą !! Ale strach żyć w takim poronionym świecie i prędzej czy później musi to szlag trafić bo to już nie jest normalność .Nie mam na to określenia bo " nawet powrót do Średniowiecza" to również złe określenie .JEDYNE CO MI PASUJE TO PIEKŁO ALE TAKIE PRAWDZIWE !!!!! gb
FacebookTwitterGoogle+WykPodziel się
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz