2016/02/24
Sąsiedzi zauważyli dym i ruszyli na pomoc. Z płonącego mieszkania wynieśli mężczyznę 24 lutego 2016, 12:53 (http://www.tvn24.pl)
Pierwsze zareagowały kobiety. - Zobaczyłyśmy dym ulatniający się spod drzwi domu, zadzwoniłyśmy po straż - opowiadają. Potem do akcji wkroczyli mężczyźni. - Wybiliśmy szybę, laliśmy wodę do środka i wyciągnęliśmy poszkodowanego. Uratowany mieszkaniec ma poparzone 90 procent ciała. Dramatyczny pożar we wsi Chorzenice w powiecie częstochowskim. We wtorek późnym wieczorem płonął domek jednorodzinny przy ul. Głównej. Zanim przybyły służby ratownicze, do akcji ruszyli mieszkańcy. Kobiety modlą się ze świętymi obrazami, byki ryczą. Dramatyczny pożar w Częstochowie Z 45 byków... czytaj dalej » - Wracałyśmy z koleżanką z Częstochowy i patrzymy, dym z domu się wydobywa. Ale nie z komina, tylko spod drzwi. Pomyślałyśmy, że przecież ktoś może być w środku i zaalarmowały straż pożarną - opowiadają dwie dziewczyny z Chorzenic. W tym samym czasie obok płonącego domu przechodzili inni mieszkańcy Chorzenic. - Pan Tomek wybił szybę w oknie domu. Wlewaliśmy wodę do środka. Było straszne zadymienie, dusiło. Ale weszliśmy do środka i wynieśliśmy poszkodowanego - opowiada Jan Cała. - Jego ręce wymykały się z naszych. Jego skóra została na naszych rękach - mężczyźni dodają z przejęciem. Jak powiedział nam Krzysztof Dzwonnik z Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie, mieszkaniec domku doznał poparzeń na ok. 90% powierzchni ciała. Został zabrany do szpitala. - Ucierpiała jeszcze jedna osoba, przebywająca w domu. Przyczyny nie są znane, na miejscu pracuje ekipa techników z policji - dodaje dzwonnik. W akcję zaangażowani byli również sąsiedzi. To od nich ratownicy brali wodę i koce do gaszenia ognia. (http://www.tvn24.pl)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz