We wsi Wisznia Mała w powiecie trzebnickim około godziny 1. w nocy doszło do próby włamania do bankomatu. Oficjalnie o całym zajściu policja poinformowała dopiero rano. Kiedy funkcjonariusze postanowili zatrzymać sprawców i uniemożliwić im popełnienie przestępstwa, jeden z nich otworzył ogień… z kałasznikowa.
Kocioł w Polsce
– Przykra informacja. Nie żyje policjant. Podczas zatrzymania na gorącym uczynku podejrzanych o włamania do bankomatu sprawca otworzył ogień z broni maszynowej w kierunku policjantów, którzy w obronie własnej oddali strzały. Niestety jeden z policjantów zginął, a 3 jest rannych – przekazano najpierw na oficjalnym Twitterze polskiej policji.
– Bandyta strzelający do policjantów nie żyje. Drugi został zatrzymany. Trzej ranni policjanci posiadają obrażenia na szczęście niezagrażające ich życiu. Policjant osierocił 2 dzieci, rodzinę naszego kolegi objęto pomocą. Jest to przykre zdarzenie dla każdego polskiego policjanta – stwierdzono oficjalnie z tego samego konta jakiś czas później.
W chaosie informacyjnym przez bardzo długi czas docierały do nas jednak informacje dotyczące nie jednego zabitego antyterrorysty, a kilku. Na potwierdzenie wstępnych słów policji przez badającą sprawę prokuraturę będziemy musieli jeszcze zapewne poczekać.
– Na miejscu drobiazgowe czynności, w tym oględziny miejsca zdarzenia, prowadzi grupa dochodzeniowo-śledcza. W czynnościach tych udział bierze też prokurator. Rodzina tragicznie zmarłego policjanta została już objęta pomocą psychologiczną. Obecnie policja i prokuratura wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności zdarzenia – czytamy także w oficjalnym komunikacie policji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz