Zeznania matki
Co na to lekarz?
Lekarze uznali, że nie jest możliwe, aby dziecko Allison coś połknęło, a nawet jeśli, to wszystko, co trafiło do jej przewodu pokarmowego, zostałoby przez dziecko wydalone. Taka odpowiedź nie satysfakcjonowała jednak rodziców, którzy za każdym razem wybierali się do szpitala z dowodami na to, że ich dziecku wyraźnie coś dolega.
Czułam się jak hipokrytka, której nikt nie jest w stanie pomóc – wspomina ze łzami w oczach Allison
Lekarze, którzy byli przekonani o swojej racji, odmówili wykonania zdjęcia i USG, które mogłoby wyjawić prawdę. Teraz prokuratura próbuje ustalić, czy szpital zapewnił małej Belli odpowiednią opiekę, a także dowiedzieć się, kiedy dziecko mogło połknąć baterię.
Co na to lekarz?
Lekarze uznali, że nie jest możliwe, aby dziecko Allison coś połknęło, a nawet jeśli, to wszystko, co trafiło do jej przewodu pokarmowego, zostałoby przez dziecko wydalone. Taka odpowiedź nie satysfakcjonowała jednak rodziców, którzy za każdym razem wybierali się do szpitala z dowodami na to, że ich dziecku wyraźnie coś dolega.
Czułam się jak hipokrytka, której nikt nie jest w stanie pomóc – wspomina ze łzami w oczach Allison
Lekarze, którzy byli przekonani o swojej racji, odmówili wykonania zdjęcia i USG, które mogłoby wyjawić prawdę. Teraz prokuratura próbuje ustalić, czy szpital zapewnił małej Belli odpowiednią opiekę, a także dowiedzieć się, kiedy dziecko mogło połknąć baterię.

Kolejne przesłuchania
Na chwilę obecną wciąż istnieje wiele niespójności między tym, co zeznaje personel szpitala, dokumentami, a zeznaniami członków rodziny tragicznie zmarłej dziewczynki. Allison stwierdziła, że nie ma pojęcia, skąd jej córka wzięła baterię, ponieważ w żadnym z domowych urządzeń jej nie brakuje. W toku dochodzenia ma zostać przesłuchanych 17 świadków, w tym rodzina, eksperci medyczni i personel szpitala, do którego trafiła dziewczynka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz