Czy można dostać karę… za ratowanie życia?!


Ta sprawa wstrząsnęła Polską!

Lekarze z Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi chcieli uratować dziecko, u którego zdiagnozowano prenatalnie wrodzoną łamliwość kości.

Zaproponowali matce cesarskie cięcie i opiekę nad maluchem. Matka odmówiła, bo chciała aborcji…

Niedługo przed porodem dziecko zostało uśmiercone zastrzykiem

chlorku potasu w Oleśnicy.

Aborterka Gizela Jagielska, która wykonała śmiercionośny zastrzyk w 9. miesiącu życia płodowego teraz pracuje w szpitalu w Lubaniu i zapowiada, że dalej będzie robić aborcje.

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył karę na łódzki szpital za to, że nie zabili swojego pacjenta.
—�Co o tym myślisz?

Napisz w komentarzu i udostępnij post - niech inni też się o tym dowiedzą!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz