Robert Janczewski był oskarżony o zabójstwo i zbezczeszczenie zwłok 23-letniej studentki, w aresztach spędził siedem lat. Niesłusznie. Teraz walczy o niemal 23 miliony złotych zadośćuczynienia za zniszczone życie. Tylko w 2025 roku sądy okręgowe prawomocnie przyznały zadośćuczynienia 103 osobom, które były niesłusznie aresztowane lub zatrzymane.- Jestem w areszcie siedem lat. To było i jest siedem lat piekła. Codziennie rano budzę się z nadzieją, że przyjdzie ten dzień, gdy ten koszmar się skończy - mówił Robert Janczewski w październiku 2024 roku.Trzy dni później Sąd Apelacyjny w Krakowie prawomocnie go uniewinnił. Wcześniej sąd pierwszej instancji skazał Janczewskiego na dożywocie. Mężczyzna odpowiadał za zabójstwo i oskórowanie Katarzyny Z., studentki, której szczątki znaleziono w Wiśle w styczniu 1999 roku. Podczas pobytu za kratami m.in. przez niemal rok miał zakaz zabiegów higienicznych, wstrzykiwano mu środki chemiczne w narządy płciowe, poniżano i wyzywano.Teraz za zniszczone życie domaga się od państwa 22,7 miliona złotych zadośćuczynienia.
Proces ruszył w lutym przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Kolejnego terminu nie wyznaczono, a Janczewski i jego pełnomocnicy czekają na stanowisko prokuratury i Skarbu Państwa. - Trochę nam to zajmie, ale nie składamy broni - mówi TVN24+ mecenas Łukasz Chojniak, który w procesie karnym bronił Janczewskiego, a teraz reprezentuje go w walce o rekompensatę za lata spędzone za kratami.Wraz ze swoim klientem zdecydował się na złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczenia. - Robimy to nie dlatego, że obawiamy się, że Skarb Państwa nie zapłaci, ale chodzi o to, żeby Robert dostał część kwoty już teraz, żeby miał środki do życia - wyjaśnia prawnik.
Przyznaje, że zapis w Kodeksie postępowania cywilnego mówi o tym, iż generalnie nie zabezpiecza się roszczeń przeciwko Skarbowi Państwa, ale są wyjątki - w przypadku traumy, krzywdy czy potrzeby poratowania zdrowia.I tak - zdaniem mecenasa - powinno być w przypadku Roberta Janczewskiego.Nie jest on pierwszą i nie ostatnią osobą, która domaga się od państwa pieniędzy za czas niesłusznego oskarżenia i zatrzymania.
W lutym 2021 roku sąd za lata pobytu w zakładach karnych przyznał Tomaszowi Komendzie 12 milionów złotych zadośćuczynienia i ponad 811 tysięcy złotych odszkodowania. Mężczyzna spędził 18 lat za kratami, odsiadując wyrok za brutalny gwałt i zabójstwo, których nie popełnił. Zmarł w 2024 roku, niemal sześć lat po opuszczeniu murów więzienia. Miał 46 lat.Zwróciliśmy się do 47 działających w Polsce sądów okręgowych z pytaniem o najwyższe zasądzone w okresie ostatnich pięciu lat odszkodowania i zadośćuczynienia. Merytoryczne odpowiedzi otrzymaliśmy od 31.
Przykłady?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz