2026/03/25

Słynny bocian powitał w gnieździe partnerkę

 Do słynnego mazurskiego bociana Krutka przyleciała we wtorek jego partnerka. Para wspólnie uzupełnia braki w gnieździe. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to samica złoży jaja, z których wyklują się młode - poinformował Mazurski Park Krajobrazowy.Bocian Krutek pojawił się we wsi Krutyń na Mazurach 23 lutego. Jego lot do Polski śledziły osoby, które z utęsknieniem czekały na koniec zimy. Przez miesiąc porządkował gniazdo, czekając na partnerkę.

Jakub Masiarz z działu ochrony przyrody Mazurskiego Parku Krajobrazowego powiedział, że wreszcie po długim oczekiwaniu, we wtorek, do Krutka przyleciała partnerka. Nie wiadomo, czy to ta sama samica, co w zeszłym roku.

- Nie jesteśmy w stanie tego określić, nie jest zaobrączkowana - powiedział Jakub Masiarz. Dodał, że u bocianów rzadko samce mają potomstwo z tymi samymi samicami co roku.

Za kilkanaście dni mogą w gnieździe pojawić się jaja

Przyrodnik powiedział, że u bocianów to samiec początkowo zajmuje gniazdo i czekając na partnerkę, nadbudowuje je.Potem już w dwójkę znoszą materiał i uzupełniają braki w gnieździe. Gdy samica złoży jaja, to ona siedzi w gnieździe. Samiec donosi pokarm dla siebie i dla samicy, ale też wymienia się z partnerką podczas inkubacji jaj - tłumaczył Jakub Masiarz.

Fani Krutka czekają teraz na pojawienie się młodych. - Widziano kopulację Krutka i jego partnerki, więc można przyjąć, że w przeciągu kilkunastu dni mogą w gnieździe pojawić się jaja - dodał. W Mazurskim Parku Krajobrazowym bociany wychowują w ostatnim czasie 3-4 młodych. Krutek, który miesiąc temu przyleciał na Mazury, był wycieńczony, ale po krótkim pobycie w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów trafił do gniazda, które znajduje się w centrum wsi.

Symbol miejscowości Krutyń

Krutek to słynny bocian biały, który stał się symbolem miejscowości Krutyń na Mazurach. Ptak zyskał sławę dzięki monitorowaniu jego tras migracji za pomocą nadajnika GPS. Historia Krutka rozpoczęła się, gdy jako pisklę wypadł z gniazda i został uratowany przez mieszkańców oraz pracowników Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Obecnie tysiące osób śledzą jego coroczne, punktualne powroty z Afryki do gniazda na Mazurach.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz