2026/03/25

 

Organista "przeprowadzał badania uczniów". Usłyszał zarzuty, został aresztowany

 Prokuratura zajmuje się sprawą mężczyzny, który twierdził, że przeprowadza badania okresowe dzieci w jednej ze społecznych szkół katolickich na Śląsku. Policja zatrzymała 21-latka. Usłyszał zarzuty wykorzystania seksualnego sześciorga dzieci poniżej 15. roku życia. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie doniesień o "badaniach okresowych dzieci" w jednej ze społecznych szkół katolickich w województwie śląskim, w czasie których mogło dojść do wykorzystania seksualnego uczniów. Zawiadomienie do prokuratury złożyła dyrekcja szkoły.

- Ze względu na wagę sprawy śledztwo zostało przejęte przez wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie - powiedział we wtorek TVN24 prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik tej prokuratury. 

Złożył szkole propozycję, że wykona bilanse dzieci

Jak mówili informatorzy lokalnej gazety, która jako pierwsza opisała tę historię, młody mężczyzna - dobrze znany w szkole organista z miejscowej parafii - w związku z tym, że jest studentem kierunku medycznego, złożył szkole propozycję, że wykona bilanse dzieci w ramach praktyk studenckich. Dzieci powiedziały potem rodzicom, że organista zmusił je do rozbierania się i je dotykał.Dyrektorka szkoły powiedziała w rozmowie z lokalną gazetą, że do zdarzenia doszło przed feriami.

Mężczyzna został zatrzymany

Prokurator Tomasz Ozimek powiedział, że policjanci zatrzymali 21-letniego mężczyznę, który przebywał na terenie jednego z miast w województwie śląskim.

- Obecnie trwają intensywne czynności procesowe polegające na przesłuchiwaniu świadków, a także przeszukaniu szeregu pomieszczeń, co ma na celu zabezpieczenie dowodów w tej sprawie. W toku tego śledztwa prokuratura będzie badać przestrzeganie procedur dotyczących ochrony małoletnich w szkole - stwierdził we wtorek prokurator.

Ma zarzuty, nie przyznał się do winy

Następnego dnia 21-latek usłyszał zarzuty. Chodzi o wykorzystanie sześciorga dzieci.Zgodnie z Kodeksem karnym takie zachowanie sprawcy wobec osoby małoletniej poniżej 15 lat jest kwalifikowane jako zbrodnia zgwałcenia, która jest zagrożona karą pozbawienia wolności od pięciu do 20 lat, albo nawet karą dożywotniego pozbawienia wolności - powiedział w środę prokurator Tomasz Ozimek.

Dodał, że mężczyzna w trakcie przesłuchania nie przyznał się do winy, złożył jednak obszerne wyjaśnienia.

- Z uwagi na konieczność ochrony małoletnich pokrzywdzonych nie mogę ujawnić szczegółów - zaznaczył prokurator.

To student ratownictwa medycznego

Reporter Jerzy Korczyński powiedział na antenie TVN24, że mężczyzna jest studentem ratownictwa medycznego. Z informacji przekazywanych przez prokuraturę wynika, że w programie nauczania nie było punktu mówiącego o potrzebie przeprowadzania takich badań wśród uczniów.- Była to tylko i wyłącznie inicjatywa samego 21-letniego mężczyzny. Stąd też prokuratorzy chcą się przyjrzeć zachowaniu dyrekcji szkoły, która zgodziła się na przeprowadzenie takich badań - zaznaczył nasz reporter.

Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec 21-latka środka zapobiegawczego w postaci trzymiesięcznego aresztu. Sąd zgodził się z wnioskiem i aresztował podejrzanego na trzy miesiące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz