Zobaczył wilka i gwałtownie zahamował – w efekcie zderzyły się trzy kolejne pojazdy
Wiosną przyroda budzi się do życia – bynajmniej nie mamy tu na myśli wyłącznie ptaków. Okazuje się, że o tej porze roku szczególnie aktywne stają się również wilki. Może nie spotkamy ich w centrum miast, ale na drodze w pobliżu lasu taka sytuacja jak najbardziej może mieć miejsce. Przekonał się o tym pewien kierowca, który jadąc w czwartek drogą S6 potrącił dzikiego czworonoga. 26 marca ok. godz. 7.40 na drodze S6 na wysokości miejsc. Juszkowo doszło do kolizji drogowej z udziałem zwierzęcia - wilka. Kierowca uczestniczący w zdarzeniu oddalił się z miejsca przed przyjazdem funkcjonariuszy.- informuje w rozmowie z TVP3 Gdańsk asp. Karol Kościuk z Komendy Powiatowej w Pruszczu Gdańskim.
Korki i zablokowany pas ruchu po zderzeniu z wilkiem na S6
Kierowca, który dostrzegł na drodze zwierzę zaczął gwałtownie hamować. To wystarczyło, by trzy jadące za nim pojazdy uległy kolizji. Konsekwencje tej decyzji były o wiele większe. Jeden pas ruchu w kierunku Gdyni został zablokowany, a na odcinku między Rusocinem a Juszkowem zaczęły tworzyć się duże korki. Wielu kierowców musiało przez to uzbroić się w cierpliwość i zmienić swoje plany.
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał oprócz samego wilka. Ranne zwierzę nie zostało jednak pozostawione same sobie. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim, wezwali na miejsce lekarza weterynarii i pracowników Uniwersytetu Gdańskiego, którzy zaopiekowali się rannym czworonogiem. To już kolejny raz w tym tygodniu, gdy pracownicy służb udowadniają, że nie jest im obojętny los zwierząt. Zaledwie w środę pisaliśmy o gdańskich strażakach ratujących z pożaru pięć omdlałych psów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz